Reklama

„Szok’n’Show” ma 30 lat. Edyta Bartosiewicz przeszła przez mrok, by znów śpiewać

Mija równo trzy dekady od premiery jednej z najważniejszych płyt w historii polskiej muzyki pop-rockowej. Wydany 9 października 1995 roku album „Szok’n’Show” przyniósł Edycie Bartosiewicz nie tylko status gwiazdy, ale i miejsce w sercach słuchaczy na całe pokolenia. Choć artystka na pewien czas zniknęła ze sceny, jej piosenki wciąż poruszają, inspirują i przypominają, że prawdziwa muzyka nie starzeje się nigdy.

„Szok’n’Show” – album, który zmienił wszystko

Kiedy w 1995 roku do sklepów trafił „Szok’n’Show”, polska scena muzyczna właśnie przeżywała dynamiczne przemiany. Wśród nowości i eksperymentów to właśnie płyta Edyty Bartosiewicz stała się symbolem szczerości i autentyczności.
Album przyniósł takie przeboje jak „Szał”, „Zegar”, „Ostatni” czy „Na nic gniew”, które szybko trafiły na szczyty list przebojów i do kanonu polskich hitów lat 90.

Już rok po premierze, w grudniu 1996 roku, krążek uzyskał status platynowej płyty. Sukces ten potwierdził, że Bartosiewicz nie tylko trafiła w muzyczne gusta publiczności, ale też stworzyła album, który do dziś brzmi świeżo i prawdziwie.

Reklama

Artystka z duszą – i zmaganiami, które zna niewielu

Po latach sukcesów Edyta Bartosiewicz niespodziewanie zniknęła z mediów i sceny. Dopiero po czasie ujawniła, że powodem była depresja i utrata głosu – konsekwencje długotrwałego stresu i presji związanej z karierą.

„Wstydziłam się prosić o pomoc, przyznać, że sobie nie radzę” – mówiła w jednym z wywiadów. Ośmioletnia psychoterapia pomogła jej wrócić do równowagi i stopniowo odzyskać siły.

Wielki powrót i nowe rozdziały

Po czternastoletniej przerwie Bartosiewicz powróciła w 2013 roku z albumem „Renovatio”, który stał się jej symbolicznym odrodzeniem. Rok później ukazała się płyta „Love & more”, a w 2020 roku – intymny, pełen refleksji krążek „Ten moment”.

Reklama

Dwa lata później artystka odświeżyła swoje brzmienie, wydając „Love (Remaster 2022)”. Pokazała tym samym, że mimo upływu czasu i trudnych doświadczeń, wciąż ma w sobie tę samą wrażliwość, energię i charakterystyczny głos, za który pokochały ją tysiące fanów.

Trzy dekady później – legenda wciąż żywa

Dziś, 30 lat po premierze „Szok’n’Show”, trudno mówić o tym albumie inaczej niż w kategoriach klasyki. Jego piosenki wciąż pojawiają się w radiu, na koncertach i w sercach słuchaczy, którzy dorastali przy głosie Edyty Bartosiewicz.

Reklama

To nie tylko wspomnienie lat 90., ale także przypomnienie, że szczerość, talent i emocje są ponadczasowe.
„Szok’n’Show” to więcej niż płyta – to część historii polskiej muzyki.

Źródło: Interia.pl

Źródło: Intera.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości