Reklama

Studenci z Warszawy jadą do Cannes. Jednego wcześniej skreślono

Dla młodych twórców filmowych moment, w którym ich praca trafia do programu Festiwal w Cannes, bywa czymś więcej niż tylko zawodowym wyróżnieniem. To symboliczne przekroczenie progu — wejście do świata, który dotąd istniał głównie w wyobraźni. W tym roku taką szansę otrzymali studenci Warszawskiej Szkoły Filmowej. Dwa ich krótkie metraże — „Kanaan” Dominika Mireckiego oraz „Bez przepisu” Filipa Wieczorka — znalazły się w branżowej sekcji Short Film Corner, przestrzeni stworzonej nie tyle do rywalizacji, co do spotkań, rozmów i budowania relacji.

To właśnie tam młodzi reżyserzy będą mogli skonfrontować swoje historie z międzynarodową publicznością i — co równie istotne — nawiązać pierwsze kontakty z producentami, dystrybutorami i przedstawicielami branży.


Moralność na granicy: „Kanaan”

Film Dominika Mireckiego zanurza widza w rzeczywistość ludzi, którzy znaleźli się daleko od domu — i jeszcze dalej od poczucia bezpieczeństwa. Bohaterowie „Kanaan”, imigranci z Bliskiego Wschodu, próbują odnaleźć się w Polsce, pracując nielegalnie przy remontach. Ich codzienność zmienia się diametralnie, gdy podczas jednego ze zleceń natrafiają na ciało zmarłego mężczyzny.

Reklama

To wydarzenie staje się punktem wyjścia do opowieści o wyborach, które nie mają dobrych rozwiązań. Mirecki nie szuka łatwych odpowiedzi — raczej stawia pytania. Gdzie przebiega granica moralności, gdy stawką jest własne przetrwanie? Jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić, by móc po prostu żyć?

Sam tytuł filmu nie jest przypadkowy. „Kanaan” — ziemia obiecana — to idea, która w dzisiejszym świecie wydaje się coraz trudniejsza do uchwycenia. Reżyser podkreśla, że współczesna rzeczywistość nie daje prostych odpowiedzi, a różne doświadczenia i systemy wartości prowadzą ludzi do odmiennych decyzji. Dlatego film miał być precyzyjny, pozbawiony kompromisów — tak, by nie rozmywać napięcia między tym, co słuszne, a tym, co konieczne.

Reklama

Smak porażki: „Bez przepisu”

Zupełnie inną, bardziej osobistą tonację odnajdujemy w filmie Filipa Wieczorka. „Bez przepisu” to historia młodej Kasi, która wraca do Polski po nieudanym roku w prestiżowej francuskiej szkole kulinarnej. Na miejscu czeka na nią ojciec — gruziński piekarz, który sam zmaga się z widmem bankructwa, choć skrzętnie to ukrywa.

Między bohaterami narasta napięcie wynikające nie z konfliktu, lecz z milczenia. Oboje wstydzą się swoich porażek i nie potrafią o nich rozmawiać. Wieczorek buduje tę historię wokół kontrastu dwóch światów: francuskiej kuchni, opartej na perfekcji i ambicji, oraz gruzińskiej — zakorzenionej w bliskości, gościnności i emocjach.

Reklama

Film ma również wymiar autobiograficzny. Reżyser otwarcie przyznaje, że inspiracją była jego własna droga — od wyrzucenia z uczelni po pierwszym roku do momentu, w którym jego film trafia do Cannes. To opowieść o determinacji, o powracaniu mimo zwątpienia i o potrzebie zmierzenia się z własną porażką, zanim stanie się ona punktem wyjścia do czegoś nowego.

Jak sam zauważa, proces tworzenia filmu był równocześnie procesem dojrzewania — nie tylko artystycznego, ale i osobistego.


Short Film Corner: przestrzeń spotkań

Sekcja Short Film Corner, w której zaprezentowane zostaną oba filmy, stanowi część branżowego programu festiwalu. To miejsce stworzone z myślą o twórcach krótkich form — od jednej do trzydziestu pięciu minut — którzy dopiero budują swoją pozycję w świecie kina.

Reklama

Nie ma tu konkursu ani nagród w tradycyjnym sensie. Jest za to coś równie cennego: możliwość pokazania swojego filmu właściwym ludziom. W ramach wydarzenia odbywają się warsztaty, panele dyskusyjne i spotkania networkingowe, które przyciągają producentów, agentów sprzedaży i przedstawicieli instytucji filmowych z całego świata.

W tegorocznej edycji znalazło się łącznie jedenaście polskich produkcji, co pokazuje rosnącą obecność młodego polskiego kina na arenie międzynarodowej. Filmy zostaną udostępnione w katalogu Market Catalogue oraz w zamkniętej bibliotece dla branżowych uczestników festiwalu — nie tylko w trakcie jego trwania, ale także przez kilka miesięcy po jego zakończeniu.

Reklama

Dla Mireckiego i Wieczorka to dopiero początek drogi. Ale już teraz wiadomo, że ich historie — tak różne w formie i tematyce — mają wspólny mianownik: potrzebę opowiadania o świecie bez uproszczeń. I właśnie to może okazać się ich największą siłą.

Źródło: PAP Aktualizacja: 21/04/2026 12:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości