W piątkowym wystąpieniu Prokuratora Generalnego w centrum znalazła się decyzja formalna, ale o wyraźnych konsekwencjach politycznych i prawnych – podpisanie kolejnego wniosku do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi.
Waldemar Żurek poinformował, że dokument został już przekazany do dalszej procedury. Sprawa dotyczy – jak wskazała prokuratura – publicznych wypowiedzi, które w jej ocenie mogą stanowić zaprzeczenie zbrodniom nazistowskim i komunistycznym.
– Wypowiedzi pana Brauna, zarówno podczas wystąpień publicznych, jak i w mediach, zostały ocenione jako mogące naruszać obowiązujące przepisy – przekazał Żurek. Zaznaczył przy tym, że chodzi o regulacje dotyczące publicznego i sprzecznego z ustalonym stanem wiedzy historycznej negowania zbrodni.
Podstawą prawną jest art. 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, który przewiduje grzywnę lub karę do trzech lat pozbawienia wolności za publiczne zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim, komunistycznym oraz innym zbrodniom przeciwko pokojowi, ludzkości czy zbrodniom wojennym.
Na tym etapie nie chodzi o rozstrzygnięcie winy, lecz o możliwość prowadzenia postępowania. Z uwagi na mandat europosła konieczna jest zgoda Parlamentu Europejskiego.
To nie pierwszy wniosek dotyczący Grzegorza Brauna. W lipcu ubiegłego roku Prokurator Generalny skierował do Parlamentu Europejskiego obszerny materiał obejmujący kilka postępowań.
Dotyczyły one m.in.:
zniszczenia wystawy w Sejmie poświęconej społeczności LGBT+,
wypowiedzi podczas debaty prezydenckiej odnoszących się do organizatorów akcji „Żonkile”, upamiętniającej powstanie w getcie warszawskim,
zdjęcia flagi Ukrainy z budynku urzędu w Białej Podlaskiej,
usunięcia flagi Unii Europejskiej z Ministerstwa Przemysłu w Katowicach.
We wrześniu ubiegłego roku do PE trafił również wniosek w związku z planem postawienia zarzutu publicznego zaprzeczania zbrodniom popełnionym w byłym niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym.

Instytut Pamięci Narodowej wszczął w lipcu postępowanie dotyczące wypowiedzi europosła odnoszących się do obozu Auschwitz-Birkenau. Chodziło o słowa wypowiedziane w audycji radiowej oraz w jednym z podcastów.
Wypowiedzi te wywołały szeroką debatę publiczną i reakcje przedstawicieli różnych środowisk – od polityków, przez instytucje państwowe, po osoby publiczne. Sam eurodeputowany wielokrotnie podkreślał, że jego stanowisko mieści się w granicach wolności słowa i prawa do formułowania ocen.
Parlament Europejski w przeszłości już kilkukrotnie zajmował się wnioskami dotyczącymi Brauna. W listopadzie ubiegłego roku wyraził zgodę na uchylenie mu immunitetu w jednej ze spraw, a wcześniej – w maju – w związku z innymi postępowaniami prowadzonymi przez polskie organy ścigania.
Obecny wniosek rozpoczyna kolejną procedurę. Zgodnie z zasadami to europosłowie zdecydują, czy umożliwić polskiej prokuraturze dalsze działania procesowe.
Na tym etapie sprawa pozostaje w sferze formalnej. O ewentualnej odpowiedzialności może rozstrzygnąć dopiero sąd – o ile Parlament Europejski wyrazi zgodę na uchylenie immunitetu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze