13 lipca 1873 roku urodziła się Kazimiera Majchrzak — postać, którą dawna Warszawa znała doskonale. Dziś jej nazwisko pamiętają nieliczni, choć ślad po niej wciąż można odnaleźć na Starym Mieście.
Nazywano ją „Warszawską Gołębiarką”.
Przed wojną pracowała jako urzędniczka w PKO. Każdego dnia po pracy kupowała podobno około pięciu kilogramów ziarna i szła na plac Zamkowy, by nakarmić gołębie. Ptaki stały się jej wielką życiową troską. Na ich pożywienie przeznaczała własne pieniądze, a później niemal całą emeryturę. O fundusze na dokarmianie ptactwa zabiegała nawet w miejskim magistracie.
Najważniejszym źródłem wsparcia pozostawała jednak niewielka miseczka. Obok niej stała tabliczka:
Warszawiacy znali ją i jej codzienny rytuał. A ona trwała przy swoich podopiecznych nawet wtedy, gdy nadeszła wojna.
Według wspomnień mieszkańców, aby zdobyć pieniądze na karmę, zaczęła wyprzedawać cenniejsze przedmioty ze swojego domu. Wydała również swoje oszczędności. W świecie, w którym ludziom brakowało wszystkiego, ona nadal pamiętała o ptakach.
Po wojnie była jedną z pierwszych osób, które powróciły na zrujnowane Stare Miasto. Zamieszkała w zniszczonym domu przy ulicy Piwnej 6. Wśród ruin, gruzu i wypalonych murów znów pojawiła się ona — i znów pojawiły się gołębie.
Nie doczekała końca odbudowy swojej kamienicy. Zmarła, gdy przystąpiono do jej rekonstrukcji.
A potem wydarzyło się coś niezwykle symbolicznego.
Kiedy odbudowano dom i po raz pierwszy otwarto jego okna, pojawiły się w nich gołębie. Na pamiątkę Kazimiery Majchrzak rzeźbiarka Janina Karwowska wykuła na portalu kamienicy kamienne gołąbki.
I tak „Warszawska Gołębiarka” pozostała na Piwnej.
Tadeusz Chudy poświęcił jej piękny wiersz „Na ulicy Piwnej...”, w którym wyobrażał sobie, że pewnego dnia znów uchyli się okno, zaskrzypią drzwi, a pani Majchrzakowa stanie w nich i zawoła do swoich skrzydlatych podopiecznych:
Może więc, spacerując ulicą Piwną, warto czasem spojrzeć ponad bramę.
Bo Warszawa to nie tylko królowie, wielkie bitwy i pomniki. To także historie zwykłych ludzi, których niezwykła dobroć pozostawiła ślad trwalszy niż pamięć jednego pokolenia.
Takich opowieści na Starym Mieście jest znacznie więcej.
Grupa Warszawski Zaułek organizuje wspólny spacer po Starym Mieście.
26 lipca, niedziela, godz. 11:00
Spotykanie się na Mostku przy Kolumnie Zygmunta.

Piwna 6 - Płaskorzeźba Janiny Karwowskiej upamiętniająca "Gołębiarkę"
fot. 1953 r., Zbyszko Siemaszko, Dom Spotkań z Historią.

Kazimiera Majchrzak
fot., "Wojna i Pokój 1945", Magdalena Grzebałkowska, "Warszawskie Stare Miasto - z dziejów odbudowy"
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze