Na tej drodze w gminie Czernice Borowe ruch zwykle jest niewielki. Kilka samochodów na godzinę, ciągnik jadący do pola, ktoś wracający z pracy. 17 września 2025 roku wydarzył się tam niezwykły dramat. W zderzeniu osobowego volkswagena z ciągnikiem rolniczym ciężko ranna została sześcioletnia dziewczynka. Po tygodniu walki o jej życie lekarze musieli przekazać rodzinie najgorszą z możliwych wiadomości.
Dziś sprawa ma swój dalszy ciąg w sądzie. Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu skierowała akt oskarżenia przeciwko kierowcy ciągnika, Piotrowi W. Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz, mężczyźnie grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Do wypadku doszło po południu. Według ustaleń śledczych kierujący ciągnikiem rolniczym rozpoczął manewr skrętu w lewo – w stronę pola. W tym samym czasie był wyprzedzany przez samochód osobowy marki Volkswagen Passat.
Prokuratura twierdzi, że skręt nie był odpowiednio i dostatecznie wcześnie zasygnalizowany. Jak ustalono w toku śledztwa, z tyłu ciągnika zamontowane były ciężkie brony oraz dodatkowe elementy dociążające z blachy. Miały one całkowicie zasłaniać tylne światła umieszczone na błotnikach pojazdu. Co więcej – wózek i brony nie były wyposażone w dodatkowe oświetlenie, a lewy kierunkowskaz w samym ciągniku nie działał.
W efekcie kierowca volkswagena – jak przekonują śledczy – nie miał szans otrzymać czytelnego sygnału, że traktor zamierza skręcić. Doszło do gwałtownego zderzenia.
Siła uderzenia była ogromna.

Najciężej ucierpiała sześcioletnia pasażerka osobowego auta. Dziewczynka doznała rozległych obrażeń głowy. Trafiła do szpitala, gdzie przez tydzień lekarze walczyli o jej życie. Mimo wysiłków medyków nie udało się jej uratować.
Dla rodziny ten tydzień był czasem dramatycznego zawieszenia między nadzieją a strachem. Dla lokalnej społeczności – bolesnym przypomnieniem, jak krucha potrafi być codzienność.

Piotr W. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W trakcie śledztwa utrzymywał, że poruszał się prawidłowo, a do wypadku miało dojść z winy kierowcy volkswagena, który – według jego relacji – uderzył w ciągnik.
Ostatecznie to sąd oceni, która z wersji znajdzie potwierdzenie w materiale dowodowym. Biegli analizowali stan techniczny pojazdów, sposób ich oznakowania i przebieg manewrów. Akt oskarżenia oznacza, że prokuratura uznała zgromadzone dowody za wystarczające, by skierować sprawę na wokandę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze