Reklama

Śmierć nad Kanałem Żerańskim

Wyszły na ryby i już nie wróciły razem. Nad Kanałem Żerańskim w Stanisławowie Pierwszym doszło do dramatycznego zdarzenia, które do dziś nie zostało w pełni wyjaśnione. Jedna z kobiet utonęła, druga w stanie hipotermii trafiła do szpitala. Teraz policja apeluje: każdy szczegół może mieć znaczenie.

Do tragedii doszło nad Kanałem Żerańskim w miejscowości Stanisławów Pierwszy. Zginęła 47-letnia kobieta, a jej 71-letnia towarzyszka została wyciągnięta z wody w stanie ciężkiej hipotermii i trafiła do szpitala.

Jak ustalił „Fakt”, kobiety feralnego wieczora najprawdopodobniej wędkowały. Na brzegu odnaleziono sprzęt wędkarski, a ich obecność nad wodą potwierdzają inni wędkarze, którzy tego dnia byli w okolicy.

— Często tu przyjeżdżały, często łowiły ryby. Brzeg w tym miejscu łagodnie schodzi do kanału, woda ma około 2,5 metra głębokości. To nie jest urwisko — relacjonował jeden z wędkarzy w rozmowie z „Faktem”.

Reklama

 

Hipoteza ratowników

Tuż po zdarzeniu pojawiła się jedna z hipotez, którą biorą pod uwagę śledczy. Jeden z uczestników akcji ratunkowej mówił, że wszystko mogło zacząć się od nieszczęśliwego poślizgnięcia.

 

— Najprawdopodobniej jedna z kobiet chciała opłukać ręce, poślizgnęła się, wpadła twarzą do wody, uderzyła głową o kamienie i straciła przytomność. Druga próbowała ją ratować — relacjonował ratownik.

 

Choć od tragedii minęły już niemal dwa miesiące, dokładny przebieg zdarzeń wciąż nie jest znany. Dlatego policjanci zdecydowali się na pilny apel do wszystkich, którzy mogli widzieć kobiety nad kanałem.

Reklama

 

Policja prosi o pomoc

— W celu dokładnego ustalenia przebiegu i okoliczności tego tragicznego wypadku poszukujemy naocznych świadków oraz osób posiadających jakiekolwiek informacje mogące mieć znaczenie dla postępowania — mówi Agata Halicka z Komenda Powiatowa Policji w Legionowie.

 

Policja prosi w szczególności osoby, które 15 listopada 2025 r. w godzinach wieczornych widziały dwie kobiety łowiące ryby nad Kanałem Żerańskim, były świadkami ich wpadnięcia do wody lub zauważyły cokolwiek niepokojącego w tym rejonie.

Reklama

 

Każda, nawet z pozoru drobna informacja, może pomóc wyjaśnić, co naprawdę wydarzyło się tamtego wieczoru.

 

Świadkowie proszeni są o kontakt z prowadzącym sprawę pod numerem 47 724 88 39, dyżurnym KP Nieporęt 47 724 88 31 lub pod numerem alarmowym 112.

 

Źródło: Fakt, policja
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości