Reklama

Śmierć 31-latka wstrząsnęła regionem. Sąd sprawdzi decyzję prokuratury

Miała zostać zakończona decyzją prokuratury, ale sprawa śmierci 31-latka na plebanii w Drobinie ponownie trafi na wokandę. Sąd Rejonowy w Sierpcu rozpozna zażalenie na umorzenie śledztwa. Bliscy zmarłego nie zgadzają się z ustaleniami śledczych i domagają się dalszego wyjaśnienia okoliczności tragedii.

Sąd Rejonowy w Sierpcu we wrześniu zajmie się zażaleniem na postanowienie Prokuratury Okręgowej w Płocku, która umorzyła śledztwo dotyczące śmierci 31-latka na plebanii w Drobinie. Posiedzenie wyznaczono na 17 września 2026 roku.

Zażalenie złożył pełnomocnik strony pokrzywdzonej. Sprawa wraz z aktami śledztwa została przekazana do sierpeckiego sądu 10 lipca. Jak wyjaśniła prezes Sądu Rejonowego w Sierpcu Joanna Słomkowska, sąd będzie w tym przypadku pełnił funkcję odwoławczą, a wydane postanowienie nie będzie podlegało dalszemu zaskarżeniu.

Reklama

Do tragicznego zdarzenia doszło 7 września 2024 roku. Policja otrzymała zgłoszenie o zgonie 31-latka w mieszkaniu wikariusza na plebanii parafii w Drobinie. Początkowo sprawą zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Sierpcu, później śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Płocku.

Śledczy badali m.in. wątek nieumyślnego spowodowania śmierci oraz ewentualnego nieudzielenia pomocy mężczyźnie. Ostatecznie prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania, uznając, że nie doszło do popełnienia przestępstwa.

Reklama

– Z ustaleń postępowania wynika, że nikt nie spowodował, chociażby nieumyślnie, śmierci tego mężczyzny – przekazał wcześniej zastępca prokuratora okręgowego w Płocku Marcin Bagiński.

W toku śledztwa wykonano sekcję zwłok oraz przeprowadzono badania toksykologiczne. Biegli wskazali, że zgon nastąpił w wyniku zatrucia organizmu różnymi substancjami. Prokuratura nie ujawniła jednak, o jakie substancje chodziło, powołując się na dobro postępowania oraz ochronę danych dotyczących zdrowia zmarłego.

Już po pierwszych oględzinach śledczy informowali, że na ciele 31-latka nie znaleziono obrażeń, które wskazywałyby na udział innych osób w jego śmierci. Badanie sekcyjne wykazało natomiast niewydolność krążeniowo-oddechową jako bezpośrednią przyczynę zgonu.

Reklama

W ramach postępowania przesłuchano m.in. wikariusza, w którego mieszkaniu znaleziono ciało, oraz gosposię parafialną. To ona, na prośbę duchownego, wezwała pomoc.

Sprawą zajmowała się również Kuria Diecezjalna Płocka, która powołała specjalny zespół mający wyjaśnić okoliczności wydarzeń. Po tragedii duchowny został usunięty z funkcji wikariusza i opuścił parafię. Kuria poinformowała także, że otrzymał on upomnienie kanoniczne.

Teraz o dalszym losie sprawy zdecyduje sąd w Sierpcu.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości