Reklama

Rynek pracy wyhamowuje. Najsłabsza prognoza zatrudnienia od dwóch lat

Polska notuje najniższą od blisko dwóch lat prognozę rekrutacyjną – wynika z raportu ManpowerGroup, do którego dotarła redakcja. Choć dramatycznego załamania nie ma, trudno dziś mówić o silnym rynku pracownika.

Mieszane nastroje pracodawców

W IV kwartale 2025 roku:
— 28 proc. firm planuje zwiększyć zatrudnienie,
— 18 proc. zapowiada zwolnienia,
— 51 proc. nie przewiduje zmian,
— 2 proc. nie zna jeszcze swoich planów.

Prognoza netto zatrudnienia, po uwzględnieniu korekty sezonowej, wynosi +10 proc.. To najniższy wynik od II kwartału 2023 roku i plasuje Polskę w dolnej części globalnego zestawienia obejmującego ponad 40 krajów.

– Polska wypada słabo na tle innych rynków. Wynik +10 proc. oznacza wyraźne ochłodzenie, choć nie jest to sytuacja kryzysowa – komentuje Szymon Rudnicki, dyrektor Talent Solutions.

Reklama

[b]Gdzie szukać pracy?[/b]
Najwięcej nowych ofert pojawi się we wschodniej Polsce – tam prognoza netto sięga +16 proc., czyli aż o 13 punktów więcej niż kwartał wcześniej. Mocno wypadają też centrum (+13 proc.), północny zachód (+11 proc.) i północ kraju (+10 proc.). Najsłabiej wygląda sytuacja na południowym zachodzie – tylko +3 proc.

Pod względem branż najlepiej rokują:
— ochrona zdrowia i nauki przyrodnicze (+22 proc.),
— dobra i usługi konsumpcyjne (+22 proc.),
— energetyka i usługi komunalne (+12 proc.),
— IT (+12 proc.).

Reklama

W sektorze zdrowia głównym motorem zmian jest starzenie się społeczeństwa. – W ciągu dekady z polskiego rynku pracy ubędzie ok. 2,1 mln osób. To wyzwanie zarówno dla systemu opieki, jak i dla całej gospodarki – zaznacza Rudnicki.

W IT po okresie spowolnienia rośnie zapotrzebowanie na specjalistów od cyberbezpieczeństwa, sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego.

Najgorzej radzą sobie:
— transport, logistyka i motoryzacja (+6 proc.),
— usługi komunikacyjne (+4 proc.).

Szczególnie mocno widać spadki w motoryzacji – to efekt problemów branży w Europie i konkurencji ze strony Chin.

Reklama

Problemy odczuwają także tzw. „biali kołnierzycy”. Automatyzacja i rozwój AI ograniczają zapotrzebowanie na proste stanowiska biurowe, a część procesów przenoszona jest do tańszych lokalizacji.

– Polska przestaje być krajem niskokosztowym. Widać to w Łodzi czy Krakowie, gdzie zamykano centra usług wspólnych, a w ich miejsce pojawiły się bardziej zaawansowane projekty, wymagające wyższych kompetencji – tłumaczy ekspert ManpowerGroup.

Choć raport nie koncentruje się na wynagrodzeniach, dane GUS potwierdzają: dynamiczne wzrosty płac to już przeszłość. W II kwartale średnie pensje wzrosły o 8,8 proc., a w lipcu o 7,6 proc., czyli mniej niż oczekiwano.

Reklama

– Presja płacowa słabnie. Niektóre branże nadal dają kandydatom mocną pozycję negocjacyjną, ale coraz częściej to firmy dyktują warunki. W najbliższym czasie nie należy spodziewać się dwucyfrowych podwyżek – podsumowuje Rudnicki.
 

Źródło: Gazeta.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości