Reklama

Rodzina zamordowanej Mai poleci do Grecji. „Niech ta gehenna się wreszcie skończy”

Rodzina 16-letniej Mai z Mławy nie może doczekać się decyzji o ekstradycji Bartosza G. z Grecji. Choć termin posiedzenia minął pod koniec września, grecki sąd wciąż milczy. – W przyszłym tygodniu wraz z ojcem Mai polecimy do Grecji – mówi w rozmowie z „Super Expressem” mec. Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny.

Mimo że od tragedii minęło już pół roku, podejrzany o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy wciąż przebywa w greckim areszcie, a decyzja o jego ekstradycji do Polski nie zapadła.

 

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, ostateczny wyrok w sprawie miał zostać wydany 26 września, jednak posiedzenie zakończyło się bez rozstrzygnięcia. Ani Prokuratura Okręgowa w Płocku, ani rodzina zamordowanej nastolatki nie otrzymały dotąd oficjalnych wyjaśnień z Grecji. W tej sytuacji prokuratura wystąpiła do władz greckich o przekazanie informacji, dlaczego decyzja została odroczona.

Reklama

 

– Obecnie oczekujemy na oficjalne stanowisko ze strony greckiej. Przewidujemy, że odpowiedź może nadejść najwcześniej za tydzień – poinformował „Super Express” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, prokurator Bartosz Maliszewski.

 

Rodzina Mai, zrozpaczona brakiem postępów, postanowiła podjąć działania na własną rękę. – W przyszłym tygodniu z panem Jarosławem, ojcem Mai, planujemy wylot do Grecji celem złożenia pisma o przyspieszenie ekstradycji w Sądzie Najwyższym w Atenach – mówi w rozmowie z „Super Expressem” mec. Wojciech Kasprzyk.

Reklama

 

Jak dodaje, bliscy zamordowanej dziewczyny są załamani. – Nie wiemy, co się dzieje. Nie jesteśmy stroną postępowania, więc nie możemy w nim uczestniczyć. Podejrzewamy, że chodzi o kwestie psychiczne podejrzanego. Liczymy jednak, że 5 listopada ta gehenna wreszcie się skończy – powiedział mecenas.

 

Bartosz G. i jego matka od początku sprzeciwiają się ekstradycji. Twierdzą, że w Polsce chłopak nie miałby szans na sprawiedliwy proces i obawia się o swoje bezpieczeństwo. 18-latek, który w dniu zabójstwa był jeszcze nieletni, miał też próbować odebrać sobie życie w greckim areszcie, gdzie obecnie przebywa pod nadzorem psychologa.

Reklama

 

Rodzina Mai nie traci jednak nadziei, że podejrzany wkrótce trafi do Polski. – Chcemy tylko, by sprawiedliwości stało się zadość. Niech wreszcie zapadnie decyzja – mówią bliscy 16-latki.

 

 

Źródło: „Super Express”
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości