Reklama

Rada, która uratowała Clooneya przed samotnością. Newman powiedział mu tylko jedno

W najnowszym wywiadzie George Clooney wrócił wspomnieniami do początków swojej kariery, kiedy pracował na planie „Ostrego dyżuru”. To właśnie wtedy przypadkiem spotkał Paula Newmana, kręcącego wówczas melodramat „List w butelce”. Krótka rozmowa okazała się dla młodego aktora wyjątkowo cenna – Newman udzielił mu wskazówki dotyczącej radzenia sobie ze sławą. „To natychmiast nabrało dla mnie sensu” – wspomina dziś laureat Oscara.

Choć Clooney dopiero zaczynał wówczas hollywoodzką karierę, rola doktora Douga Rossa przyniosła mu już sporą popularność. W rozmowie z „The New York Times” aktor przyznał, że to właśnie Newman – jego idol z młodości – pomógł mu poukładać sobie w głowie, jak funkcjonować w centrum zainteresowania.

Clooney opowiedział, że obaj pracowali w tym samym czasie w studiu Warner Bros. „Newman siedział na zewnątrz i palił papierosa. Podjechałem wózkiem golfowym i zagadnąłem go. Myślę, że nie wiedział, kim jestem, ale gdy kolejne osoby przejeżdżające obok witały się ze mną, zorientował się, że najwyraźniej jakoś mi się w branży powiodło” – relacjonował.

Reklama

To właśnie wtedy Newman przekazał mu radę, która zapadła Clooneyowi w pamięć na lata: „George, nie pozwól, żeby sława zatrzymywała cię w domu”. Jak wyjaśnia aktor, chodziło o skłonność do izolowania się w obawie o prywatność – coś, z czym wtedy sam się zmagał. „Kiedy to usłyszałem, wszystko nagle stało się jasne” – przyznał.

Clooney wielokrotnie podkreślał, że od początku swojej filmowej drogi podziwiał Newmana, a nawet próbował czerpać z jego stylu gry. Paul Newman zmarł we wrześniu 2008 roku, mając 83 lata.

Reklama

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości