Lider zespołu Kult, Kazik Staszewski, ponownie trafił do szpitala. Muzyk poinformował w czwartek po południu w mediach społecznościowych, że przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej z powodu powikłań po zabiegu usunięcia wyrostka.
„Leżę na OIOM-ie w szpitalu na Teneterce z rozpoznaniem ropowicy. Zatrzymano mnie na SOR-ze. Sprawa jest poważniejsza, mówią coś o sepsie” – napisał, dodając, że prawdopodobnie czeka go operacja.
4 grudnia Staszewski opublikował nagranie ze szpitalnego łóżka, w którym opisał swój stan zdrowia.
„Źle wykonano mi zabieg usunięcia wyrostka. Zostawili jakiś farfocel na końcu. Leżę na OIOM-ie z rozpoznaniem ropowicy. Sprawa jest poważniejsza. Ten ból czułem już w Łodzi. Było źle, ale trzeba było dokończyć koncert. Próbowałem ratować się, jak mogłem, a g***** mogłem” – relacjonował (pisownia oryginalna).
Muzyk nawiązał również do koncertu Kultu z 28 listopada w Łodzi, podczas którego czuł się bardzo źle.
W kolejnym wpisie 62-latek przekazał, że lekarze ostrzegli go o poważnym zagrożeniu życia.
„Po serii badań doktorzy powiedzieli, że dziś w nocy byłem bliski końca drogi. Pewnie będą mnie kroić” – napisał, odnosząc się także do historii chorobowej swojego ojca, Stanisława Staszewskiego, poety i barda, który zmarł w wieku 48 lat.
Kilka dni wcześniej szerokim echem odbił się koncert Kultu w Zielonej Górze. Staszewski wystąpił mimo niedyspozycji. Po wydarzeniu wyjaśnił, że w obawie o zdrowie i próbując złagodzić ból brzucha, sięgnął po środki, które w połączeniu z alkoholem zadziałały odwrotnie do zamierzonego. Artysta przeprosił publiczność i zapowiedział zwrot pieniędzy za bilety.
Jednocześnie ogłosił, że w 2027 roku Kult znacząco ograniczy liczbę koncertów. „To decyzja dla dobra mojego zdrowia, rodziny i wszystkich, którzy są częścią tego świata” – podkreślił.
Źródło: rmf24
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze