Reklama

Przełomowe zeznania w sprawie morderstwa na Nowym Świecie

Wieczór, który miał być zwyczajnym spotkaniem towarzyskim, zakończył się tragedią. Podczas bójki na warszawskim Nowym Świecie zginął 29-letni pan Maciej – stanął w obronie swojej koleżanki, pani Weroniki. To właśnie jej zeznania, złożone po ponad trzech latach od dramatycznych wydarzeń, wybrzmiały na sali sądowej.

– Próbowałam odciągnąć jednego z napastników. Podniósł rękę, jakby chciał mnie uderzyć. Wtedy Maciek stanął przede mną. A potem wszystko potoczyło się błyskawicznie – relacjonowała kobieta.

Proces po latach

Przed sądem stanął Dawid Mirkowski – trzeci z podejrzanych, któremu prokuratura zarzuca zadanie śmiertelnych ciosów. Do tragedii doszło 8 maja 2022 roku. Pan Maciej, chcąc powstrzymać zaczepki agresorów wobec znajomej, został pobity, zaciągnięty do bramy i ugodzony nożem. Ranny próbował ratunku w pobliskim sklepie, gdzie świadkowie bezskutecznie walczyli o jego życie.

Reklama

Policja szybko zidentyfikowała sprawców dzięki monitoringowi i nagraniom świadków. Wydano listy gończe za trzema mężczyznami, którzy uciekli. Mirkowski – znany kickbokser – ukrywał się w Turcji. Dopiero pod koniec 2024 roku, po długiej procedurze ekstradycyjnej, sprowadzono go do Polski.

„Było czterech na jednego”

Podczas rozprawy 16 września pani Weronika dokładnie opisała moment zbrodni. – Cztery osoby zaczęły rzucać we mnie lodem i szkłem. Maciek stanął w mojej obronie. Było czterech na jednego. Walczył na pięści i radził sobie, aż nagle któryś z nich go podniósł i przewrócił. Bójka przeniosła się najpierw do bramy, później do sklepu nocnego. Wtedy straciłam świadomość, a gdy się ocknęłam, Maciek już leżał – zeznawała.

Reklama

Świadkini potwierdziła, że część zajścia nagrano i film trafił do sieci, choć nie rozwiewa on wszystkich wątpliwości. – Nie pamiętam twarzy wszystkich napastników. Widziałam tylko jednego z nich, ale dziś nie byłabym w stanie go rozpoznać – tłumaczyła.

Zeznania innych świadków

Przed sądem wystąpił także pan Sebastian. – Przechodziłem obok i widziałem, jak kopano człowieka. Nie potrafię jednak opisać napastników – mówił. Według niego jedna z osób z grupy agresorów odpychała przechodniów i wulgarnie zakazywała im udzielania pomocy.

Reklama

Oskarżeni i wyroki

Mirkowski przyznał się do udziału w bójce, ale zaprzeczył, że użył noża. – Brałem udział w bijatyce, ale nie zadałem ciosów nożem – twierdził. Grozi mu kara od ośmiu lat więzienia do dożywocia.

Dwaj pozostali uczestnicy starcia zostali wcześniej skazani na siedem lat pozbawienia wolności. Wyrok usłyszał też ich znajomy, który pomagał jednemu z nich się ukrywać – pięć miesięcy ograniczenia wolności.

 

 

Źródło: fakt

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/09/2025 01:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości