Skoordynowana operacja mazowieckich służb doprowadziła do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej, która od miesięcy zarabiała na nielegalnym hazardzie. W ręce funkcjonariuszy trafiło 26 osób, a z lokali na Mazowszu wywieziono ponad 150 nielegalnych automatów do gier.
Akcję prowadzili funkcjonariusze z Warszawy, wspierani przez zespoły z siedmiu urzędów celno-skarbowych w kraju oraz ekspertów z Ministerstwa Finansów. Jednoczesne przeszukania objęły blisko 30 adresów – od stołecznych punktów po lokale w powiatach: ciechanowskim, mławskim, nowodworskim, płockim, płońskim, pułtuskim, przasnyskim i żuromińskim.
— Zabezpieczyliśmy ponad 150 nielegalnych automatów oraz mienie o wartości kilkuset tysięcy złotych. Zatrzymano 26 osób zaangażowanych w urządzanie i prowadzenie nielegalnych gier — poinformowała rzeczniczka szefa KAS, Justyna Pasieczyńska.
Śledczy nie mają wątpliwości: proceder był dobrze zorganizowany. Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz organizowania gier hazardowych poza kasynem, z naruszeniem monopolu państwa i bez wymaganej rejestracji automatów.
Dwóch domniemanych liderów gangu trafiło do aresztu tymczasowego, wobec pięciu kolejnych zastosowano dozór policyjny. Grozi im do ośmiu lat więzienia oraz wysokie grzywny. Pozostałe osoby odpowiedzą za prowadzenie nielegalnych gier na automatach.
Konsekwencje finansowe mogą być dotkliwe także dla właścicieli lokali, w których stały maszyny. Prawo przewiduje karę w wysokości 100 tys. zł za każdy nielegalny automat — suma, która w wielu przypadkach może oznaczać bankructwo.
Służby zapowiadają kolejne kontrole i podkreślają, że walka z nielegalnym hazardem pozostaje jednym z priorytetów, zwłaszcza w dużych miastach i ich okolicach.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze