Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielne popołudnie na ul. Zimnej w Markach.
Około godziny 15.30 kierowca mini coopera – jadąc podporządkowaną ulicą Złotą – wypadł na ul. Wspólną i zajechał drogę oplowi, którym podróżowała rodzina z dzieckiem. Siła uderzenia była tak duża, że mini cooper odbił się, staranował ogrodzenie prywatnej posesji i uderzył w kolejne auto jadące ul. Zimną.
W mini cooperze jechało czterech dorosłych mężczyzn. Dwóch pasażerów z tylnej kanapy było wyraźnie pijanych i rannych – strażacy musieli ich wycinać z wraku. W samochodzie znaleziono także ślady substancji odurzających. Obaj trafili do szpitala.
Ale najbardziej szokujące jest to, co zrobili kierowca i drugi pasażer. Uciekli pieszo, zanim na miejsce dotarły wszystkie służby! Na ich trop ruszył policyjny pies – wciąż trwają poszukiwania obu mężczyzn.
Rodzina z opla, w którą wjechał pijany kierowca, miała ogromne szczęście. Dziecko i rodzice zostali przebadani na miejscu – obyło się bez poważnych obrażeń.
Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej, ratownicy medyczni i policja. Ulice Zimna, Wspólna i Złota były częściowo zablokowane przez kilka godzin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze