26 października 1990 roku w Warszawie zmarła Barbara Ludwiżanka – jedna z najznamienitszych polskich aktorek teatralnych i filmowych. Przez dziesięciolecia urzekała publiczność elegancją, klasą i niezwykłą kulturą słowa. Jej aktorstwo, pełne subtelności i emocjonalnej głębi, pozostawiło trwały ślad w historii polskiej sztuki scenicznej.
Urodzona 24 stycznia 1908 roku w Stanisławowie (dziś Iwano-Frankiwsk na Ukrainie), od najmłodszych lat marzyła o scenie. W 1924 roku ukończyła Szkołę Aktorską przy Konserwatorium Muzycznym w Poznaniu, gdzie zadebiutowała na teatralnych deskach. To właśnie tam rozpoczęła się jej artystyczna podróż, która wiodła przez najważniejsze polskie sceny – od Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, przez teatry łódzkie, aż po Teatr Polski i Teatr Współczesny w Warszawie, z którymi była związana przez wiele lat.
Los nie oszczędzał Ludwiżanki. Podczas II wojny światowej została uwięziona w niemieckim obozie. Po wojnie wróciła jednak na scenę z nową siłą i pasją, a jej kreacje stały się symbolem odporności i niezłomności artysty wobec historii.
Była obecna nie tylko na scenie, ale i w eterze. Jej głos często rozbrzmiewał w audycjach Polskiego Radia i Teatrze Telewizji, a jej talent filmowy mogliśmy podziwiać w ponad trzydziestu produkcjach. Widzowie pamiętają ją m.in. z filmów „Godzina pąsowej róży”, „Sublokator”, „Granica”, „Kłopotliwy gość”, czy kultowej „Seksmisji”. Wielką popularność przyniosły jej również role w serialach, zwłaszcza w ekranizacji „Chłopów” i niezapomnianych „Nocach i dniach”.
Barbara Ludwiżanka była artystką starej szkoły – reprezentowała pokolenie aktorów, dla których teatr był świątynią, a słowo – sacrum. Jej postawa zawodowa, skromność i oddanie sztuce stanowią dziś wzór dla kolejnych generacji twórców.
Zmarła w wieku 82 lat, pozostawiając po sobie bogaty dorobek artystyczny i pamięć o kobiecie, która potrafiła łączyć elegancję z siłą, a wrażliwość – z nieprzeciętnym talentem.
Źródła: PAP, filmweb
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze