Reklama

Polska żegna mistrza słowa, Wiesława Myśliwskiego

Na warszawskich Powązkach Wojskowych pożegnano jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy. Wiesław Myśliwski, który odszedł 29 marca, został zapamiętany nie tylko jako autor wybitnych powieści, lecz przede wszystkim jako twórca, który potrafił mówić o sprawach najprostszych w sposób najgłębszy.

Podczas uroczystości pogrzebowych wybrzmiewało jedno zasadnicze pytanie: czym właściwie jest wielkość w literaturze? Odpowiedzi nie szukano w liczbach sprzedanych egzemplarzy ani w katalogu nagród, choć tych Myśliwskiemu nie brakowało. Raczej w czymś trudniejszym do uchwycenia — w szczególnym rodzaju bliskości między autorem a czytelnikiem.

Pisarz, który był blisko człowieka

Poeta Wojciech Bonowicz mówił o Myśliwskim jako o twórcy, którego literatura dotyka i porusza, zostawiając ślad na długo po lekturze. Podkreślał, że wielki pisarz to nie ten, którego się podziwia z dystansu, lecz ten, do którego się wraca — którego książki stoją na najważniejszej półce i którego słowa towarzyszą w życiu.

Reklama

Twórczość Myśliwskiego wyrastała z głębokiej refleksji nad językiem, nad samą istotą opowiadania. Jego styl, inspirowany żywą mową i tradycją kultury chłopskiej, miał w sobie coś organicznego — płynął, meandrował, przypominał opowieści zasłyszane w dzieciństwie. To właśnie ta pozorna prostota kryła w sobie niezwykłą konstrukcyjną precyzję i filozoficzną głębię.

Słowo, które niesie więcej niż znaczenie

Historyk literatury Andrzej Mencwel zwrócił uwagę na szczególny charakter języka Myśliwskiego. W jego ujęciu słowo przestaje być jedynie nośnikiem znaczenia — staje się doświadczeniem. Ma dźwięk, rytm, ciężar emocjonalny. Wciąga czytelnika w sieć relacji, w świat, w którym jednostka i wspólnota są ze sobą nierozerwalnie związane.

Reklama

Centralnym punktem tej twórczości była kultura chłopska — nie jako folklor czy temat, lecz jako sposób rozumienia świata. Praca, pamięć, wspólnota — wszystko to tworzyło spójną całość, która w oczach pisarza ulegała stopniowemu rozpadowi. Myśliwski nie tylko ten proces opisywał, ale przeżywał go i zapisywał w języku, który sam w sobie stawał się świadectwem przemijania.

Dziedzictwo, które pozostaje

W listach odczytanych podczas uroczystości — m.in. od minister kultury Marta Cienkowska oraz prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski — powracał motyw odpowiedzialności za dziedzictwo pisarza. Podkreślano, że jego książki nie tylko opisują rzeczywistość, ale pomagają ją rozumieć — uczą zadawania pytań o sens życia, tożsamość, przemijanie.

Reklama

Myśliwski pisał rzadko, lecz każda jego książka była wydarzeniem. Autor „Widnokręgu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” potrafił w jednym zdaniu zawrzeć doświadczenie całego życia — jego ciężar i jego kruchość. Nie oferował łatwych odpowiedzi, raczej zapraszał do myślenia, do zatrzymania się, do uważności.

Pozostawił po sobie literaturę, która nie starzeje się wraz z epoką. Literaturę, która — choć głęboko zakorzeniona w konkretnym miejscu i czasie — przekracza ich granice. I być może właśnie w tym tkwi jej największa siła.

Źródło: PAP Aktualizacja: 20/04/2026 12:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości