Reklama

Nuda, ściema, autopromocja: Meghan sprzedaje siebie zamiast treści

Nowy sezon „With Love, Meghan” właśnie trafił na Netfliksa. Osiem odcinków, które miały pokazać „prawdziwą” Meghan, w rzeczywistości są kolejnym wyreżyserowanym spektaklem, pachnącym autopromocją i fałszem. Serial wygląda jak reklama produktów z półki „As Ever” – jej własnej marki z dżemami i mieszankami do naleśników.

Meghan i jej wielkie odkrycia

Z nowego sezonu dowiadujemy się rzeczy, bez których świat nie mógłby żyć: że Meghan kochała Harry’ego już na trzeciej randce w Botswanie, że w ciąży zajadała się daktylami, a w zamrażarce trzyma zapasy mac & cheese. Harry nauczył ją… używać liści szczawiu na pokrzywy. 

Archie to „najdelikatniejsze i najsłodsze dziecko świata”, Lilibet „uwielbia różowy”, a sama Meghan dostaje plam na dekolcie, gdy się stresuje, dlatego nosi golfy od marek klasy „stealth wealth”. 

Goście z pompą i plastikowe rozmowy

Reklama

W serialu pojawiają się znajome twarze – Chrissy Teigen, Tan France czy Clare Smyth. Każde spotkanie wygląda jak wymuszona sesja networkingowa, a Meghan często sprawia wrażenie znudzonej lub zazdrosnej, gdy ktoś opowiada o prawdziwym życiu. Relacje z gośćmi? Powierzchowne i chłodne, jakby wszyscy byli tam tylko dla kontraktu z Netfliksem.

Nie zabrakło „engagement chicken”, czyli kurczaka, którego rzekomo przygotowywała w noc zaręczyn. Sama przyznaje jednak, że wtedy wyszedł jej „okropnie”. 

Harry – duch w tle

Reklama

Księcia w serialu praktycznie nie ma. Pojawia się jedynie na zdjęciach w ramkach i… w czapce baseballowej zrobionej na jego 40. urodziny. Całość sprawia wrażenie, jakby książę Harry był tylko cieniem, którego obecność trzeba zaznaczyć, ale nie przeszkadzać w autopromocji Meghan.

Telewizja czy reklama?

Serial nakręcono w wynajętej posiadłości w Montecito, udając „domowe ciepło”. Widzowie dostają lukier, pozbawiony treści i prawdziwych emocji. To bardziej lifestyle’owa reklama niż dokument. Widzowie mają polubić Meghan – wiecznie z kieliszkiem szampana, „serdeczną” wobec ekipy i obsesyjnie powtarzającą „so sweet”.

Reklama

Czy ktoś jeszcze to ogląda?

Krytycy nie zostawiają suchej nitki – recenzje określają show jako nudne, sztuczne i pozbawione głębi. Czy trafi do top 300 Netfliksa? Bardzo wątpliwe. Całość przypomina raczej „telewizyjne Valium” – ładne obrazki, zero treści.

Meghan może i próbuje być nową Nigellą, ale tam, gdzie Lawson ma charyzmę i żelazny kręgosłup, ona wypada sztucznie i mdło. Zamiast szczerości mamy autopromocję, zamiast emocji – marketing, zamiast prawdy – teatralne gesty.

 

Źródło: DailyMail

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/08/2025 09:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości