Na Wall Street w poniedziałek zrobiło się gorąco. Akcje Tesli niespodziewanie wystrzeliły w górę – w szczytowym momencie o ponad 7 proc., a dzień zakończyły z blisko 6-procentowym zyskiem. To już trzecia z rzędu wzrostowa sesja producenta aut elektrycznych, choć trzeba przyznać, że od początku roku Tesla radzi sobie słabiej niż reszta gigantów technologicznych. Co jednak sprawiło, że inwestorzy tak nagle rzucili się do zakupów?
Odpowiedź przyszła szybko: Elon Musk w piątek kupił 2,57 mln akcji Tesli, wydając około 1 miliarda dolarów. To największy zakup w jego historii, a zarazem pierwszy od ponad pięciu lat – ostatni raz dokupił papiery spółki w lutym 2020 r. Ruch Muska natychmiast odczytano jako gest zaufania wobec własnej firmy, która w ostatnich miesiącach zmaga się ze spadkiem sprzedaży i odpływem części klientów.
Nie bez znaczenia jest też polityka – zakończenie ulg dla producentów elektryków przez administrację Donalda Trumpa odbiło się na wynikach, a aktywność Muska poza biznesem bywa dla Tesli obciążeniem wizerunkowym.
Jak zauważył analityk William Blair, Jed Dorsheimer: „To wyraźny sygnał zaufania ze strony Muska”. Inwestorzy liczą, że zakup przełoży się na poprawę nastrojów wokół spółki, a plany związane z robotaxi dodatkowo pobudzą wyobraźnię rynku.
Nie można też zapominać, że Musk od dawna sygnalizował chęć zwiększenia swojego wpływu na Teslę. Już dziś kontroluje ponad 15 proc. udziałów, ale otwarcie mówił, że do pełnego komfortu potrzebuje co najmniej 25 proc.
Tymczasem zarząd spółki kilka dni temu zaproponował pakiet wynagrodzeń dla dyrektora generalnego o wartości… nawet biliona dolarów. Plan rozpisany na dekadę przewiduje przekazanie akcji w 12 transzach, jeśli firma spełni określone cele finansowe i operacyjne. – „Pakiet został przygotowany tak, by Musk pozostał zmotywowany i skoncentrowany na Tesli” – podkreśliła szefowa rady nadzorczej, Robyn Denholm.
Według rankingu Bloomberg Billionaires Index Musk pozostaje najbogatszym człowiekiem świata. Jego majątek we wtorek, 16 września, wyceniano na 429 mld dolarów. Wystarczyła jedna udana sesja, by powiększył go o ponad 10 mld, choć w ujęciu od początku roku wciąż jest na minusie o 3,5 mld.
Tuż za nim czają się Larry Ellison z Oracle (który niedawno na chwilę wysunął się na prowadzenie), Mark Zuckerberg, Jeff Bezos i Larry Page.
Źródło: next.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze