Radni Białołęki podczas wtorkowej sesji rady dzielnicy jednogłośnie przyjęli stanowisko w sprawie budowy nowego Mostu Krasińskiego w wariancie uwzględniającym jezdnię dla samochodów oraz buspas. To wyraźny sprzeciw wobec propozycji stołecznego ratusza, który zakłada realizację przeprawy wyłącznie dla tramwajów, rowerzystów i pieszych. Z kolei radni Żoliborza nie zgadzają się na budowę mostu w jakiejkolwiek formie.
Most Krasińskiego, ujęty w projekcie nowej strategii rozwoju Warszawy, ma połączyć Pragę-Północ i Targówek z Żoliborzem, stanowiąc istotny element układu komunikacyjnego północnej części miasta.
W pierwotnej wersji stanowiska przygotowanego przez radnych Białołęki znalazł się wariant mostu z torowiskiem tramwajowym, chodnikami, drogami rowerowymi oraz buspasem. Podczas wtorkowej sesji przewodnicząca klubu Razem dla Białołęki, Danuta Zaleska, zgłosiła jednak autopoprawkę, rozszerzającą koncepcję o jezdnię dla ruchu ogólnego z dwoma pasami ruchu.
Radny Sebastian Gut (Razem dla Białołęki) podkreślił, że Most Krasińskiego, wraz z planowaną estakadą nad torami kolejowymi, ma kluczowe znaczenie dla mieszkańców dzielnicy.
– To jedno z najważniejszych połączeń komunikacyjnych z lewobrzeżną Warszawą, warunkujące dostęp do pracy, edukacji i usług publicznych. Propozycja budowy mostu wyłącznie tramwajowo-pieszego, zawarta w strategii miasta, ignoruje rzeczywiste potrzeby komunikacyjne ponad 300 tysięcy mieszkańców Pragi-Północ, Targówka i Białołęki – zaznaczył.
Jak dodał, Warszawa już dziś boryka się z przeciążonym układem drogowym. Jako przykład wskazał Most Grota-Roweckiego, który – według danych – obsługuje codziennie blisko 200 tysięcy pojazdów.
Zdaniem radnego, brak pasów ruchu ogólnego na Moście Krasińskiego nie tylko nie rozwiąże problemów komunikacyjnych, ale może je pogłębić w innych częściach miasta.
– Dlatego wnosimy o realizację mostu w wariancie obejmującym tramwaj, jezdnię dla ruchu ogólnego, buspas, drogi rowerowe oraz ciągi piesze – powiedział Gut.
Jak podkreślił, takie rozwiązanie odpowiada na realne potrzeby mieszkańców, zapewnia równowagę między transportem zbiorowym a indywidualnym, zwiększa przepustowość układu drogowego, skraca czas dojazdu i poprawia bezpieczeństwo wszystkich użytkowników.
Stanowisko Białołęki wpisuje się w szerszą debatę międzydzielnicową. W czerwcu ubiegłego roku radni Targówka opowiedzieli się za przywróceniem koncepcji budowy Mostu Krasińskiego. Z kolei w styczniu tego roku radni Żoliborza jednoznacznie sprzeciwili się realizacji inwestycji – niezależnie od jej funkcji.
Historia planów budowy Mostu Krasińskiego sięga okresu międzywojennego, kiedy powstały pierwsze koncepcje przeprawy przez Wisłę. W dokumentach planistycznych zachowano rezerwę terenową pod tę inwestycję.
Po II wojnie światowej wybudowano czteropasmową ulicę Krasińskiego – od placu Wilsona do Wisłostrady – z rezerwą pod linię tramwajową oraz bezkolizyjne skrzyżowanie z Wisłostradą.
W 2006 roku stołeczny ratusz ogłosił przetarg na budowę mostu. Wygrała go francuska firma, a koszt inwestycji oszacowano na ponad 14 mln zł. Projekt uzyskał decyzję środowiskową, jednak do realizacji nie doszło.
Do tematu powrócono przy okazji prac nad nowym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Warszawy. W 2023 roku weszła jednak w życie nowelizacja ustawy, która zastąpiła studium planem ogólnym – aktem prawa miejscowego.
W związku z tym miasto rozpoczęło prace nad nowym planem ogólnym oraz Strategią Rozwoju Warszawy 2040. Oba dokumenty zostały upublicznione jesienią 2025 roku. W strategii Most Krasińskiego został ujęty jako planowana inwestycja.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze