Polska od miesięcy okazuje olbrzymią solidarność, otwierając przed przybyszami swoje granice, domy i serca. Tym większe emocje budzą sytuacje, w których – w opinii wielu Polaków – zaufanie jest wystawiane na próbę. Kolejny taki przypadek miał miejsce w Warszawie.
Policjanci z Bemowa zatrzymali 17-letniego obywatela Ukrainy, który – jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy – miał przy sobie pieniądze pochodzące prawdopodobnie z oszustw dokonywanych metodą na kody BLIK, jedną z najczęściej spotykanych w ostatnim czasie form wyłudzeń.
Mundurowi zauważyli nastolatka kręcącego się nerwowo przy jednym z bankomatów. Jak podaje policja, mieli już wcześniej informacje, że może chodzić o osobę zamieszaną w wypłaty gotówki z bezprawnie pozyskanych kodów BLIK.
Kontrola potwierdziła obawy funkcjonariuszy.
– Podczas interwencji policjanci ujawnili przy 17-latku pieniądze w łącznej kwocie ponad 8 tysięcy złotych i 500 euro oraz telefon komórkowy. 17-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu – przekazała nadkomisarz Marta Sulowska z bemowskiej policji.
Nastolatek usłyszał zarzut oszustwa. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, a za przestępstwo, o które jest podejrzany, grozi kara do 8 lat więzienia.
Niestety każda taka informacja o przestępstwie popełnionym przez osobę, która znalazła w Polsce schronienie, wywołuje falę emocji, dyskusji i pytań o granice gościnności.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze