W rodzinnym Lillehammer odbył się pogrzeb norweskiego biathlonisty Siverta Guttorma Bakkena. W kościele Nordre Aal rodzinie, przyjaciołom oraz kolegom z reprezentacji przyszło zmierzyć się z dramatyczną stratą 27-letniego sportowca, który 23 grudnia został znaleziony martwy w pokoju hotelowym we włoskiej miejscowości Lavazè, gdzie przebywał na zgrupowaniu przygotowawczym.
Świątynia, z którą Bakken był związany przez większą część swojej kariery, wypełniła się bliskimi oraz przedstawicielami norweskiego środowiska biathlonowego. Ceremonię poprowadziły pastorki Cathrin Opsann Tomten i Rosemarie Rustad Stakston. W uroczystości uczestniczyła również część reprezentacji Norwegii, która na krótko wróciła do kraju między startami w zawodach Pucharu Świata w Oberhofie i Ruhpoldingu. Po pogrzebie zawodnicy ponownie udali się do Niemiec, gdzie równolegle odbyła się oddzielna ceremonia żałobna dla członków kadry, którzy pozostali na miejscu.
— To było niezwykle poruszające pożegnanie. Często piękno i smutek idą ze sobą w parze. Jesteśmy zdruzgotani śmiercią Siverta, ale staraliśmy się pożegnać go, pamiętając, jak wspaniałym był człowiekiem — powiedział w rozmowie z telewizją TV2 Vetle Sjaastad Christiansen, dwukrotny medalista olimpijski w biathlonie.
Okoliczności śmierci Bakkena wciąż pozostają niewyjaśnione. W chwili znalezienia ciała sportowiec miał na sobie maskę symulującą warunki wysokogórskie, wykorzystywaną do treningu w środowisku o obniżonej zawartości tlenu. Po tragedii Norweski Związek Biathlonowy oraz Norweski Komitet Olimpijski zaleciły wstrzymanie korzystania z tego typu urządzeń, choć podkreślono, że nie ma dowodów na ich związek ze zgonem zawodnika. Włoskie służby zapowiedziały publikację wyników sekcji zwłok w późniejszym terminie.
Sivert Guttorm Bakken był jednym z najbardziej utalentowanych norweskich biathlonistów młodego pokolenia. Regularnie startował w Pucharze Świata, a w sezonie 2021/22 sięgnął po małą Kryształową Kulę w konkurencji biegu ze startu wspólnego. Obecny sezon traktował jako kluczowy etap w walce o miejsce w reprezentacji na igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, gdzie był rozważany jako kandydat do występu w sztafecie.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze