W Muzeum Rzeźby w warszawskiej Królikarni można zobaczyć wyjątkową kolekcję ceramicznych figurek z lat 50. i 60., które miały zdobić nowoczesne mieszkania PRL-u. Zwierzęta, satyryczne postacie kobiet i mężczyzn oraz egzotyczne motywy pokazują, jak projektanci łączyli sztukę, design i kulturę masową w jednym, masowo produkowanym formacie.
W stołecznym Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w Królikarni prezentowana jest wystawa „Rzeźba na meblościankę”, która przywraca pamięć o jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk polskiego designu XX wieku. Ekspozycja obejmuje około 150 prototypów niewielkich ceramicznych figurek, które powstawały z myślą o seryjnej produkcji i dekorowaniu mieszkań.
Jak podkreśla kuratorka wystawy Kaja Muszyńska, kolekcja trafiła do zbiorów Muzeum Narodowego w 1978 roku z Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Przez lata była pokazywana jedynie fragmentarycznie, a dopiero teraz została zaprezentowana w tak szerokim zakresie.
Figurki powstały w warszawskim Instytucie Wzornictwa Przemysłowego jako projekty czwórki twórców: Henryka Jędrasiaka, Mieczysława Naruszewicza, Hanny Orthwein i Lubomira Tomaszewskiego. Ich prace stały się wzorami dla fabryk porcelany w całej Polsce, gdzie w latach 1956–1965 produkowano je na szeroką skalę.
Łącznie zaprojektowano ponad 230 modeli, z których większość zachowała się do dziś. Charakterystyczną cechą tych obiektów była prostota formy – uproszczone sylwetki zwierząt i ludzi, oparte na obserwacji ruchu i pozycji, a jednocześnie dostosowane do możliwości produkcji przemysłowej.
Największą grupę stanowią figurki zwierząt – od rodzimych ptaków, takich jak sikorka czy gil, po bardziej egzotyczne przedstawienia, jak żyrafa, antylopa gnu czy nawet dinozaur. Obok nich pojawiają się także stylizowane postacie ludzkie, inspirowane kulturą masową lat 50. i 60.
Szczególne miejsce zajmują figury o satyrycznym charakterze – „seksbomba” i „siłacz”. Pierwsza przedstawia kobietę w estetyce ówczesnej popkultury: z wyrazistym makijażem i charakterystyczną fryzurą. Druga ukazuje muskularną postać mężczyzny z hantlami, w przerysowanej, humorystycznej formie.
Jak przypomina kuratorka, ideą stojącą za tymi projektami była misja Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, kierowanego przez Wandę Telakowską. Zakładano, że dobre wzornictwo powinno trafić do każdego domu, a nie tylko do galerii czy prywatnych kolekcji.
Figurki miały być elementem wystroju nowoczesnych mieszkań – niewielkich, funkcjonalnych przestrzeni z lekkimi meblami segmentowymi. Ich obecność wpisywała się w projekt kompleksowego designu wnętrz, który Instytut prezentował m.in. na wystawach w warszawskiej Zachęcie w latach 50.
Obiekty wyróżniała także intensywna kolorystyka – od pomarańczy i błękitu po zieleń i czerń. Wiele z nich wykorzystywano również w scenografii filmowej oraz fotografii epoki, co dodatkowo utrwaliło ich obecność w kulturze wizualnej PRL-u.
Inspiracje dla projektantów płynęły zarówno z obserwacji natury, jak i z międzynarodowych trendów w sztuce użytkowej. Wpływ miały również wydarzenia takie jak V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów w Warszawie w 1955 roku, które otwierały twórców na różnorodność kultur.
Wystawę uzupełniają archiwalne fotografie, tkaniny oraz materiały dokumentujące epokę. Zwiedzający mogą także korzystać z kodów QR, które pozwalają poznać historię poszczególnych obiektów.
Ekspozycja „Rzeźba na meblościankę” będzie dostępna w Królikarni do 25 października i towarzyszy jej program spotkań, warsztatów i spacerów tematycznych, przybliżających fenomen polskiego designu użytkowego z czasów PRL-u.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze