Reprezentacja Polski wróci z Tilburga z dwoma medalami mistrzostw Europy w short tracku. Srebrny krążek wywalczyła sztafeta mieszana, natomiast brąz zdobyła męska czwórka. Tym samym biało-czerwoni po raz siedemnasty w historii stanęli na podium tej imprezy.
– Cieszymy się z tych sukcesów. Sztafeta mieszana na pewno będzie naszym mocnym punktem podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie – podkreślił dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Konrad Niedźwiedzki.
Ostatni dzień zawodów rozpoczął się od finału sztafety mieszanej z udziałem Polaków. Gabriela Topolska, Natalia Maliszewska, Michał Niewiński i Felix Pigeon długo jechali na trzeciej pozycji, jednak na ostatnim wirażu upadek jednego z reprezentantów Włoch otworzył im drogę do srebrnego medalu mistrzostw Europy. Krążki odebrali również Kamila Sellier i Diane Sellier, którzy startowali w ćwierćfinale.
– Bieg był bardzo szybki. Dobrze się nam jechało i daliśmy solidny wyścig. Ten medal bardzo cieszy, bo ostatnio dużo pracujemy nad sztafetą, zwłaszcza nad zmianami – przyznała po zawodach Gabriela Topolska.
Rywalizację mistrzostw zakończył finał sztafety mężczyzn. W składzie znaleźli się Michał Niewiński, Felix Pigeon, Łukasz Kuczyński oraz wracający do drużyny Diane Sellier. Polacy przez długi czas walczyli o miejsca w czołowej trójce, jednak z czasem Włosi i Holendrzy zbudowali przewagę. Biało-czerwoni utrzymali jednak trzecią pozycję i sięgnęli po brązowe medale.
– Medale w obu sztafetach to bardzo dobry sygnał. Chłopaki są po trudnych kwalifikacjach olimpijskich i fajnie, że w Tilburgu pokazali wysoki poziom. Nasz plan na igrzyska się nie zmienia – głównym celem pozostaje sztafeta mieszana – podsumował Niedźwiedzki.
W konkurencjach indywidualnych Polki dwukrotnie awansowały do finałów A. Na 500 metrów piąta była Natalia Maliszewska, a na dystansie 1500 metrów to samo miejsce zajęła Kamila Sellier.
Mistrzostwa Europy były ostatnim sprawdzianem przed igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie. Po krótkim odpoczynku w kraju kadra uda się na zgrupowanie do Bormio, gdzie będzie przygotowywać się do olimpijskiej rywalizacji rozpoczynającej się 10 lutego.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze