W małym aucie osobowym stał kucyk, obok dwa gołębie. Przechodnie przecierali oczy ze zdumienia, gdy przy ulicy Kolejowej na warszawskiej Woli zauważyli nietypowy i – jak twierdzą świadkowie – dramatyczny transport zwierząt. Sprawa szybko trafiła do służb, a właściciel pojazdu usłyszał już zarzuty.
Do zdarzenia doszło w piątek, 12 czerwca. Według relacji osób obecnych na miejscu, kucyk miał być przewożony w ciasnym bagażniku niewielkiego samochodu osobowego. W środku znajdowały się także dwa gołębie. Świadkowie alarmowali, że zwierzę nie miało możliwości swobodnego ruchu, a sytuacja wyglądała niepokojąco już od pierwszych minut.
– Koń był ściśnięty pasami w bagażniku małego auta. W środku znajdowały się także dwa gołębie – relacjonowała Scarlett Szyłogalis, założycielka Schroniska dla Koni „Tara”, do którego zwrócili się świadkowie proszący o pomoc.
Osoby obecne na miejscu przez dłuższy czas próbowały zainteresować sprawą odpowiednie służby. Jak wynika z ich relacji, sytuacja trwała ponad godzinę, a emocje rosły z każdą kolejną minutą.
Według przedstawicielki fundacji, właściciel samochodu wrócił dopiero po około dwóch godzinach. Wtedy – jak twierdzą świadkowie – miał zachowywać się agresywnie wobec osób, które zwróciły uwagę na sposób przewożenia zwierząt.
– Kiedy wrócił, był agresywny wobec przechodniów, którzy zauważyli proceder – przekazała Scarlett Szyłogalis.
Na miejsce ostatecznie przyjechała policja oraz straż miejska. W międzyczasie kucyk został wyciągnięty z samochodu.
Jak poinformowała podkomisarz Monika Kaczyńska z Komendy Stołecznej Policji, świadek przekazał funkcjonariuszom informację, że zwierzę zostało już wydobyte z pojazdu. Właściciel miał następnie poruszać się z koniem w pobliżu auta.
Po wykonaniu czynności policjanci zatrzymali 49-letniego mężczyznę jeszcze tego samego dnia. Zwierzęta zostały przekazane pod opiekę.
– Zwierzęta trafiły pod dobrą opiekę – poinformowała rzeczniczka stołecznej policji.
Dzień później, w sobotę 13 czerwca, mężczyzna usłyszał dwa zarzuty. Dotyczą one nieprawidłowego transportu zwierząt oraz utrzymywania ich w niewłaściwych warunkach.
Sprawa jest nadal wyjaśniana, a służby prowadzą dalsze czynności. Śledczy badają między innymi, jak długo zwierzęta mogły przebywać w aucie oraz czy ich zdrowie lub życie było zagrożone.



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze