Śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa 16-letniej Mai K. z Mławy weszło w jeden z najważniejszych etapów. Po kilku tygodniach obserwacji psychiatrycznej biegli uznali, że Bartosz G. — główny podejrzany o dokonanie zbrodni — był poczytalny w chwili popełnienia czynu. Oznacza to, że według specjalistów mógł świadomie ocenić swoje działania i kierować własnym postępowaniem.
Informację przekazała w poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Płocku. Jak podano, pięcioosobowy zespół biegłych psychiatrów i psychologów nie znalazł podstaw do podważenia poczytalności 18-latka w czasie, gdy — według ustaleń śledczych — doszło do zabójstwa nastolatki.
Ekspertyza została sporządzona po trwającej cztery tygodnie obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Bartosz G. przebywał w specjalistycznej placówce decyzją Sądu Okręgowego w Płocku, który pod koniec lutego przychylił się do wniosku prokuratury prowadzącej śledztwo.
Według prokuratury obecny stan psychiczny podejrzanego pozwala mu również na świadomy udział w postępowaniu i prowadzenie obrony.
– Nie stwierdzono niepoczytalności, co oznacza, że podejrzany może odpowiadać za zarzucany czyn na zasadach przewidzianych w Kodeksie karnym – przekazał PAP zastępca prokuratora okręgowego w Płocku Marcin Bagiński.
Śledczy podkreślają, że opinia biegłych jest jednym z najistotniejszych dowodów zgromadzonych do tej pory w sprawie. Na razie prokuratura nie ujawnia jednak szczegółów dokumentu. W najbliższym czasie z opinią mają zapoznać się strony postępowania.
Do tragedii doszło w kwietniu 2025 roku. Według ustaleń śledczych 17-letni wówczas Bartosz G. spotkał się z rok młodszą Mają K. 23 kwietnia wieczorem. Dzień później zgłoszono zaginięcie nastolatki. Kilka dni później rodzina poinformowała służby, że dziewczyna mogła zostać pozbawiona wolności.
Ciało 16-latki odnaleziono 1 maja w zaroślach niedaleko zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy.
Od początku sprawa budziła ogromne emocje — zarówno ze względu na brutalność zbrodni, jak i wiek uczestników wydarzeń. Prokuratura przedstawiła Bartoszowi G. zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Za taki czyn grozi kara od 15 do 30 lat więzienia. Z uwagi na wiek podejrzanego w chwili popełnienia przestępstwa, nie może wobec niego zostać orzeczone dożywocie.
Po ujawnieniu zwłok Mai K. Bartosz G. został zatrzymany w Grecji, gdzie przebywał na szkolnym wyjeździe. Stało się to na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez polskie organy ścigania.
Początkowo nie zgadzał się na przekazanie do Polski. Według medialnych doniesień miał tłumaczyć swoją decyzję obawą o bezpieczeństwo własne i swojej rodziny. W czasie pobytu w greckim ośrodku dla nieletnich doszło również do próby samobójczej podejrzanego. Po hospitalizacji wrócił do placówki i oczekiwał tam na ostateczne rozstrzygnięcie procedury ekstradycyjnej.
Do Polski został przewieziony 23 grudnia 2025 roku. Dwa dni później usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Obecnie Bartosz G. ponownie przebywa w areszcie. Prokuratura wystąpiła już o przedłużenie tymczasowego aresztowania o kolejne trzy miesiące.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze