Reklama

Hossa metali szlachetnych trwa. Złoto, srebro, platyna i pallad biją rekordy

Ci, którzy od lat twierdzą, że metale szlachetne to bezpieczna przystań dla inwestorów, dziś mają powody do radości. Złoto jest ponad 100 razy droższe niż w 1971 roku, srebro osiągnęło najwyższy poziom od 14 lat, a platyna i pallad od początku 2025 r. podrożały odpowiednio o 60 i 30 proc. Eksperci sugerują, że wzrosty mogą jeszcze potrwać.

Uncja złota kosztuje obecnie około 3650 USD, a od początku roku cena wzrosła o 35 proc. To kontynuacja dynamicznych wzrostów z ostatnich lat – w 2024 roku złoto podrożało o 27 proc., a w 2023 roku o 13 proc. Według ekspertów kluczowe czynniki wpływające na notowania złota to oczekiwane cięcia stóp procentowych w USA oraz osłabienie dolara (indeks DXY spadł od początku roku o ponad 9 proc.).

Nigel Green z Devere Group prognozuje, że w pierwszym kwartale 2026 roku złoto może osiągnąć 5000 USD za uncję, głównie dzięki dalszym cięciom stóp i ograniczonej podaży. Banki centralne w Chinach i na Bliskim Wschodzie systematycznie zwiększają rezerwy złota, co dodatkowo wspiera długoterminowy wzrost cen.

Reklama

Eksperci z Bank of America i Goldman Sachs przewidują, że do połowy 2026 roku złoto może kosztować około 4000 USD za uncję. Podkreślają oni ograniczoną podaż metalu i jego rolę w ochronie kapitału przed inflacją.

Srebro – nowy strategiczny surowiec

Cena srebra przekroczyła we wrześniu 42 USD za uncję – najwyższy poziom od 2011 roku. Metal został wpisany na listę surowców krytycznych przez USA, co zwiększa jego znaczenie dla przemysłu, technologii i bezpieczeństwa narodowego. Srebro wykorzystywane jest m.in. w panelach słonecznych, elektronice i technologii obronnej.

Reklama

Tavi Costa z Crescat Capital przewiduje, że srebro może wkrótce osiągnąć 50 USD za uncję, zbliżając się do historycznego rekordu z 1980 roku.

Platyna – deficyt sprzyja wzrostom

Platyna podrożała w 2025 roku o 60 proc., osiągając poziom 1450 USD za uncję, choć wciąż jest daleko od historycznego szczytu 2300 USD z 2008 roku. Metal wykorzystywany jest przede wszystkim w produkcji katalizatorów samochodowych, w branży zielonej energii oraz w medycynie i jubilerstwie. Według BMO Research utrzymujący się deficyt podaży powinien napędzać dalsze wzrosty cen w drugiej połowie roku.

Reklama

Pallad – metal dla ryzykantów

Pallad jest najmniej płynnym spośród czterech omawianych metali. Jego cena na początku września wyniosła około 1200 USD za uncję, choć w lipcu osiągnęła 1350 USD. Surowiec wykorzystywany jest głównie w przemyśle motoryzacyjnym (katalizatory), a także w elektronice, medycynie i przemyśle obronnym.

Rosja i RPA dostarczają 75 proc. światowej podaży palladu, a jego ceny są mocno zależne od regulacji emisji i rozwoju pojazdów elektrycznych. Analitycy HSBC prognozują wzrost notowań palladu do 1135 USD w 2026 roku, choć jest to wciąż poniżej ostatnich szczytów.
 

Źródło: Interia
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości