Deficyt działek pod budownictwo wielorodzinne i długie procedury administracyjne spowalniają rynek gruntów inwestycyjnych. W nowy rok z dużą energią mogą wejść za to niszowe segmenty jak PRS czy centra danych - informuje w czwartkowym wydaniu "Puls Biznesu".
Cytowany przez "PB" Emil Domeracki, szef działu inwestycji gruntowych i doradztwa w polskiej filii Realty Corporation podkreśla, że transakcji na rynku gruntów jest zasadniczo mniej.