10-letni chłopiec trząsł się z zimna w zamkniętym samochodzie, zaparkowanym na „kopercie” dla osób z niepełnosprawnościami. Ojciec w tym czasie bawił się z kolegą na pokazie fontann. Sprawą zajęła się policja, a mężczyzna musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami.
Do dramatycznej interwencji doszło w sylwestrowy wieczór w rejonie Starego Miasta w Warszawie. Strażnicy z Referatu ds. Starego i Nowego Miasta otrzymali pilne zgłoszenie: na ulicy Podwale ktoś zauważył dziecko pozostawione w samochodzie w czasie mrozu.
Na miejscu funkcjonariusze zastali zamknięty, częściowo zasypany śniegiem pojazd. W środku siedział wyraźnie zmarznięty 10-letni chłopiec. Auto było zimne, a dziecko przebywało w nim od dłuższego czasu bez opieki osoby dorosłej.
Ojciec „na chwilę” poszedł się bawić
Jak ustalili strażnicy, ojciec chłopca wraz z kolegą – właścicielem pojazdu – poszli obejrzeć pokaz fontann. Dziecko zostało w aucie „na pół godzinki”. Gdy funkcjonariusze oczekiwali na przyjazd policji, mężczyźni wrócili na miejsce, najwyraźniej przekonani, że ich zachowanie nie będzie miało konsekwencji.
Byli w błędzie.
Podwójne wykroczenie i sprawa dla policji
Sprawa nieodpowiedniej opieki nad nieletnim została przekazana policji. Dodatkowo ujawniono kolejne wykroczenie – samochód był zaparkowany na miejscu przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami, bez wymaganej karty parkingowej.
Kierowca pojazdu został ukarany mandatem w wysokości 800 złotych. Ojciec dziecka będzie musiał tłumaczyć się z narażenia zdrowia i życia małoletniego.
Interwencję przeprowadzili funkcjonariusze Straży Miejskiej w Warszawie, którzy po raz kolejny apelują do rodziców i opiekunów o odpowiedzialność.
Strażnicy ostrzegają: zima jest tak samo groźna jak upał
Funkcjonariusze przypominają, że pozostawienie dziecka w samochodzie zimą jest równie niebezpieczne jak latem. Wychłodzenie organizmu może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, a w skrajnych przypadkach – do tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze