Reklama

Czarne cienie nad Mazowszem

Jeszcze pokolenie naszych rodziców nie widywało takich scen, a i ćwierć wieku temu polskie pola wyglądały zupełnie inaczej. Dziś w wielu regionach kraju – szczególnie na Mazowszu – całe połacie pól potrafią być niemal zupełnie czarne od ptaków. I to nie byle jakich: pojawiają się tam jedne z najokazalszych przedstawicieli naszej awifauny, dawniej niemal na skraju wymarcia. Widok kruków potrafi zrobić ogromne wrażenie.

Prof. Tadeusz Mizera z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wspomina, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu znalezienie pióra kruka – choćby pod Kościanem – było sensacją w środowisku ornitologicznym.

Wielkie, czarne sylwetki na polach Mazowsza. Co się dzieje?

Jeszcze na początku XXI wieku spotkanie kruka graniczyło z cudem. Dziś to ptak powszechny, obecny niemal wszędzie – także na Mazowszu, gdzie jego widok stał się wręcz codziennością. Kruk to największy przedstawiciel rodziny krukowatych, od którego zresztą wzięła ona nazwę. Gawron, choć wydaje się spory, przy kruku wygląda jak maluch: ma około metra rozpiętości skrzydeł i waży pół kilograma. Dorosły kruk może mieć nawet 150 cm rozpiętości i osiągać wagę dwóch kilogramów.

Reklama

Mimo tych ogromnych różnic rozmiarowych, ptaki te bywają mylone. Wszystkie krukowate kojarzą nam się z czernią, choć w tej rodzinie znajdziemy także barwną sójkę. W praktyce ludzie mówią często „kruki czy wrony”, tymczasem różnice między nimi są kluczowe. Gawron ma białą nasadę dzioba, wrona siwa – popielato-czarne upierzenie, kawka jest niewielka i ma wyraźne, szare pióra. Kruka najłatwiej rozpoznać po potężnych rozmiarach, niskim, tubalnym głosie i charakterystycznej czarnej „brodzie” z piór pod dziobem.

Od rzadkości do powszechności

Wzrost populacji kruka w Polsce – również w centralnej części kraju – to jedna z najciekawszych zmian przyrodniczych ostatnich lat. Jeszcze kilka dekad temu kruk był skrajnie rzadki. Nasi rodzice czy dziadkowie mogli co najwyżej dostrzec pojedynczego osobnika, i to przy dużym szczęściu. Dziś na polach Mazowsza nie brakuje stad liczących kilkadziesiąt ptaków.

Reklama

Kruki wyszły z lasów – Mazowsze im sprzyja

Za odrodzeniem gatunku stoją zarówno zmiany w ludzkim podejściu, jak i adaptacja samych ptaków. Kruk zawsze pełnił w przyrodzie ważną funkcję sanitarną – zjadał padlinę i wszelkie resztki. Współczesny krajobraz, z rozjechanymi przy drogach zwierzętami, polami po zbiorach czy dostępem do odpadków, tworzy dla niego idealne warunki.

Prof. Mizera podkreśla, że ludzkie śmietniska i wysypiska sprzyjają krukom – ptaki chętnie pojawiają się tam, gdzie mogą znaleźć choć odrobinę białka.

Nie bez znaczenia są też dawne, mroczne skojarzenia z krukiem – jako ptakiem lasów, czarnej symboliki i złych znaków. Mało kto zwracał uwagę na jego niezwykłą inteligencję, rolę sanitariusza czy piękno połyskliwie czarnych piór.

Reklama

Mazowsze – jedna z „najciemniejszych” krain

Dziś to właśnie na Mazowszu widać tę zmianę wyjątkowo wyraźnie. Po żniwach i orce kruki regularnie patrolują pola, wydobywając larwy z ziemi, zbierając resztki i zlatując się do każdej padliny. W wielu miejscach regionu – od płaskich pól na południu po rolnicze tereny Północnego Mazowsza – czarne sylwetki widać niemal o każdej porze dnia, a całe stada potrafią zmienić krajobraz w jednolitą, czarną mozaikę.

W przeciwieństwie do gawronów czy wron, kruki nie weszły jeszcze masowo do miast, choć coraz częściej zaglądają na miejskie wysypiska i tereny zurbanizowane. Niewykluczone, że za jakiś czas staną się stałym elementem również miejskiego krajobrazu Mazowsza.

Reklama

 

Źródło: zielona.interia.pl

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/12/2025 13:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości