Warszawa w rytmie „BRAT”. Brytyjska gwiazda pop Charli XCX wraca do stolicy – tym razem na wielkim ekranie. W zwiastunie filmu „Erupcja” mówi po polsku i spaceruje po najbardziej rozpoznawalnych miejscach miasta.
Latem 2024 roku jej obecność w Warszawie wywołała prawdziwe poruszenie. Fani spotykali artystkę w klubach, muzeach i na ulicach Śródmieścia. Dziś wiadomo już oficjalnie – wizyta była związana z pracą nad filmem „Erupcja”, w reżyserii Pete Ohs.
Produkcja miała premierę 4 września 2025 roku na Toronto International Film Festival, a do polskich kin trafi 17 kwietnia. Charli XCX – właściwie Charlotte Aitchison – nie tylko gra w nim główną rolę, ale jest także współproducentką i współscenarzystką projektu.
W zwiastunie widać dobrze znane warszawskie kadry: Pałac Kultury i Nauki, most Poniatowskiego, plac Zamkowy, Dworzec Wschodni czy Aleje Jerozolimskie. Jest też scena w Muzeum Narodowe w Warszawie, gdzie bohaterka podziwia „Bitwę pod Grunwaldem” Jana Matejki.
Dla polskich fanów szczególnie symboliczny jest moment, w którym postać grana przez Charli uczy swojego partnera dwóch słów: „dziękuję” i „nie ma za co”. Krótka scena, a jednak znacząca – Warszawa nie jest tu tylko tłem, ale częścią emocjonalnej historii.
Film skupia się na relacji dwóch kobiet: Polki Nel (Lena Góra) i Angielki Bethany (Charli XCX), które znały się w młodości, lecz ich drogi się rozeszły. Dziwnym zbiegiem okoliczności za każdym razem, gdy się spotykają, gdzieś na świecie wybucha wulkan.
Kiedy Bethany przylatuje do Warszawy ze swoim narzeczonym, pyły wulkaniczne z Etny wstrzymują ruch lotniczy w Europie. Para zostaje w Polsce dłużej, a dla bohaterki to impuls do odnowienia dawnej relacji – być może nie tylko przyjacielskiej.
Warszawa miała już swoje filmowe momenty, ale tym razem to globalna gwiazda pop uczyniła z niej część własnej artystycznej narracji. Czy „Erupcja” stanie się kolejnym obrazem, który wypromuje stolicę na świecie? Odpowiedź poznamy wiosną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze