Sceny jak z filmu rozegrały się w galerii handlowej przy ul. Zgrupowania AK Kampinos w Warszawie. 45-letni mężczyzna, próbując uciec przed ochroniarzem, wbiegł na ruchome schody… pod prąd. Gdy nie zdołał uciec, przewrócił ochroniarza, który uderzył głową o posadzkę.
Bielańscy policjanci zostali wezwani tuż przed godziną 18:00 do galerii handlowej, gdzie doszło do ataku na pracownika ochrony.
Według relacji świadków, ochroniarz podjął interwencję wobec 45-letniego klienta, którego wskazano jako agresywnego wobec innych osób. Mężczyzna, od którego wyczuwalna była woń alkoholu, próbował uciec – wbiegł na schody ruchome, które w tym czasie zjeżdżały w dół.
Nie mogąc kontynuować ucieczki, nagle odwrócił się i silnie popchnął ochroniarza. Ten upadł na posadzkę, uderzając głową. Na pomoc ruszył jeden z klientów galerii – wspólnie z poszkodowanym udało się obezwładnić napastnika.
Na miejsce wezwano karetkę i patrol policji. Badanie wykazało, że zatrzymany miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnej celi.
Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut naruszenia czynności narządu ciała w charakterze chuligańskim. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze