W jednej z miejscowości pod Białobrzegami doszło do groźnie wyglądającej kolizji, która na moment zatrzymała codzienny rytm kilkunastu rodzin.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 17 marca, tuż przed godziną 8 w miejscowości Pnie w gminie Promna. W chwili, gdy większość uczniów była już w drodze na lekcje, samochód ciężarowy zderzył się z autobusem szkolnym.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 42-letni kierowca ciężarówki marki Man, wyjeżdżając z jednej z posesji, wjechał w bok prawidłowo jadącego autobusu Jelcz. Za jego kierownicą siedział 63-letni kierowca, który przewoził dzieci na zajęcia.
W pojeździe znajdowało się 15 uczniów oraz opiekun. Dla wielu z nich był to zwyczajny początek dnia – rozmowy z kolegami, spojrzenia za okno, ostatnie przygotowania do lekcji. Nikt nie spodziewał się, że podróż zostanie nagle przerwana.
Na miejsce szybko dotarły służby. Choć sytuacja wyglądała groźnie, zakończyła się bez tragicznych konsekwencji. Żadne z dzieci ani opiekun nie odnieśli obrażeń.
Policja przebadała obu kierowców na obecność alkoholu – byli trzeźwi. To jedna z tych informacji, które w takich momentach przynoszą ulgę i pozwalają skupić się na tym, co najważniejsze: bezpieczeństwie uczestników zdarzenia.
Choć kolizja mogła skończyć się znacznie poważniej, tym razem wszystko zakończyło się jedynie na strachu i uszkodzonych pojazdach. Dla dzieci był to dzień, który na długo pozostanie w pamięci – jako przypomnienie, jak nieprzewidywalna potrafi być droga, nawet ta dobrze znana, prowadząca do szkoły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze