Reklama

Akt oskarżenia po makabrze z Grzybowskiej

To była jedna z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych ostatnich lat w Warszawie. Pustostan przy ul. Grzybowskiej na Woli, który miał być schronieniem dla bezdomnych z różnych krajów, zamienił się w miejsce grozy. W kwietniu 2024 roku znaleziono tam ciała czterech osób. Teraz śledztwo wchodzi w kluczowy etap – do sądu trafił akt oskarżenia.

Jak informuje TVP.Info, 34-letni Andrij S. z Ukrainy odpowie za dwa bestialskie zabójstwa, a 36-letni Ion B. z Mołdawii – za pomoc w jednym z nich. Jednej z ofiar zadano kilkadziesiąt ciosów nożem i tasakiem.

Nieprzypadkowo nazwaliśmy to miejsce „domem złym”. To, co działo się w pustostanie przy ul. Grzybowskiej 71, było połączeniem horroru z surrealizmem — mówi jeden ze śledczych w rozmowie z TVP.Info.

Makabra wyszła na jaw po dramatycznym zgłoszeniu

Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy na policję zgłosiła się kobieta, która uciekła z pustostanu i poinformowała, że w budynku znajdują się zwłoki. Funkcjonariusze, którzy weszli do środka, znaleźli najpierw dwa ciała w stanie zaawansowanego rozkładu, przykryte m.in. kołdrami. To jednak nie był koniec.

Reklama

Podczas dalszych oględzin odkryto kolejne dwa ciała. Jedno z nich miało na szyi pętlę ze sznura. Wstępnie ustalono, że ta osoba popełniła samobójstwo, nie wytrzymując tego, co działo się w „komunie”.

Alkohol, agresja i „nieformalny przywódca”

Z ustaleń śledczych wynika, że Andrij S. był w pustostanie nieformalnym liderem grupy. Po alkoholu stawał się agresywny. To właśnie w takich okolicznościach miało dochodzić do kolejnych aktów przemocy, które zakończyły się śmiercią co najmniej trzech osób.

Choć zarzuty postawiono łącznie 11 osobom, tylko dwaj mężczyźni odpowiedzą za zabójstwa. Pozostali usłyszą zarzuty niezawiadomienia o przestępstwie. Trzeci sprawca jednej z zabójczych napaści zostanie rozliczony w osobnym wątku – dopiero niedawno został wydany Polsce z Niemiec.

Reklama

„Dom zły” czeka na wyrok

Sprawa pustostanu przy Grzybowskiej na długo zapisała się w kronikach kryminalnych stolicy. Miejsce, które miało dawać schronienie, stało się symbolem skrajnej przemocy i ludzkiego dramatu. Teraz o losie oskarżonych zdecyduje sąd.

Źródło: Fakt.pl, TVP.Info Aktualizacja: 05/01/2026 15:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości