Reklama

Akt oskarżenia dla wójta. Śledczy ujawniają, na co miały iść pieniądze od dyrektorów

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko wójtowi Jedlińska pod Radomiem. Prokuratura zarzuca Kamilowi D., że przez kilka lat miał zbierać od dyrektorów gminnych placówek pieniądze rzekomo przeznaczone na prezenty dla wpływowych polityków i urzędników. Według śledczych upominki nigdy nie zostały kupione, a zebrane środki miały zasilić prywatny budżet samorządowca.

Pieniądze miały służyć budowaniu wpływów

Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej szef Prokuratury Rejonowej Radom–Wschód Cezary Ołtarzewski, postępowanie obejmuje lata 2018–2023. W tym czasie wójt miał zwracać się do osób kierujących podległymi gminie instytucjami – szkołami, przedszkolem oraz Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej – o finansowe składki.

Z ustaleń śledczych wynika, że Kamil D. tłumaczył potrzebę zbiórek koniecznością zakupu prezentów dla polityków oraz funkcjonariuszy publicznych wyższego szczebla. Takie gesty miały – według jego zapewnień – pomagać w budowaniu dobrych relacji i przychylności wobec gminy.

Reklama

Świadkowie: prezentów nie było

Prokuratura twierdzi jednak, że deklarowane upominki nigdy nie zostały kupione. Zeznania świadków mają wskazywać, że pieniądze nie trafiały na cele przedstawiane przez wójta. W konsekwencji śledczy uznali, że samorządowiec miał przyjąć korzyść majątkową o wartości co najmniej 11,8 tys. zł.

43-letni Kamil D. nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. W trakcie postępowania złożył obszerne wyjaśnienia, w których zakwestionował ustalenia śledczych i stanowczo zaprzeczył, by dopuścił się nieprawidłowości. Za zarzucane przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Wójt odpiera zarzuty i mówi o politycznym tle sprawy

Kamil D. jest związany z Prawem i Sprawiedliwością. Funkcję wójta Jedlińska sprawuje nieprzerwanie od 2014 roku i obecnie pełni drugą kadencję na tym stanowisku.

Po postawieniu zarzutów opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym określił sprawę jako efekt „oszczerstw i fałszywych oskarżeń”. Jego zdaniem za doniesieniami mają stać osoby związane z jednym z komitetów wyborczych, który przegrał ostatnie wybory samorządowe.

O dalszych losach sprawy zdecyduje teraz sąd.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości