Wenecja stawia na filmy, które patrzą światu prosto w oczy. – Obserwujemy powrót kina rzeczywistości. Festiwal nie może tkwić wyłącznie w sferze marzeń – podkreśla dyrektor imprezy Alberto Barbera. W programie – obok widowisk – dominują tytuły mocno osadzone w aktualnych sporach i emocjach. Start w środę.
Spór o Gazę i odpowiedź festiwalu
Kilka dni przed inauguracją grupa twórców (m.in. Marco Bellocchio, Audrey Diwan, Abel Ferrara, Ken Loach, Alice Rohrwacher) wezwała Biennale do „jednoznacznego potępienia trwającego ludobójstwa w Strefie Gazy”. Organizatorzy przypomnieli, że Wenecja od lat promuje kino zaangażowane, a tegoroczny program ma być tego potwierdzeniem.
Mocny akcent otwarcia: „The Voice of Hind Rajab”
Jednym z najbardziej poruszających tytułów selekcji jest dokument Kaouther Ben Hani „The Voice of Hind Rajab” – o sześcioletniej Palestynce wzywającej pomocy w Gazie. Reżyserka porzuciła inny projekt, by dotrzeć do rodziny dziewczynki i ratowników. Film już typowany jest do Złotego Lwa.
Kobiety za kamerą, kobiety w centrum
O statuetkę powalczy m.in. Kathryn Bigelow z thrillerem „Dom pełen dynamitu” (atomowa groźba i Biały Dom pod presją) oraz Mona Fastvold z epickim „The Testament of Ann Lee” o XVIII-wiecznej założycielce szejkersów (w roli głównej Amanda Seyfried). W konkursie także Valérie Donzelli („A pied d’ouvre”) i Ildikó Enyedi („Silent Friend”).
Polityka, władza, media
Olivier Assayas wraz z Emmanuelem Carrère’em adaptują bestseller „Mag z Kremla” („The Wizard of the Kremlin”) – historię showrunnera, który zostaje spin doktorem Putina. W obsadzie m.in. Paul Dano, Jude Law, Alicia Vikander, Jeffrey Wright.
Powroty mistrzów i głośne nazwiska
Paolo Sorrentino z „La Grazia” – siódma współpraca z Tonim Servillo (tu jako fikcyjny prezydent Włoch mierzący się z ułaskawieniem).
Jim Jarmusch i trzyczęściowe „Father, Mother, Sister, Brother” z plejadą: Cate Blanchett, Tom Waits, Adam Driver, Charlotte Rampling, Vicky Krieps.
Yorgos Lanthimos wraca z „Bugonią” (z Emmą Stone i Jessem Plemmonsem): dyrektorka korporacji porwana przez wyznawców teorii spiskowych.
Noah Baumbach „Jay Kelly” – George Clooney, Adam Sandler, Laura Dern, Greta Gerwig; premiera na Netfliksie w grudniu.
Guillermo del Toro – nowy „Frankenstein”.
Ekranizacje i wielkie powroty do konkursu
François Ozon bierze na warsztat „Obcego” Camusa, Park Chan-wook sięga po „The Ax” Donalda Westlake’a – jego „No Other Choice” to pierwsza od 20 lat pozycja reżysera w konkursie głównym na Lido.
Poza konkursem, ale głośno
„After the Hunt” Luki Guadagnino z Julią Roberts trafi ostatecznie poza konkurs. Tam zobaczymy też „In the Hand of Dante” Juliana Schnabla (w obsadzie m.in. Al Pacino, John Malkovich, Martin Scorsese, Oscar Isaac) oraz „Ostatniego wikinga” Andersa Thomasa Jensena z Madsem Mikkelsenem.
Dokument – najmocniejsza od lat sekcja
Werner Herzog odbierze Złotego Lwa za całokształt i pokaże nowy dokument „Ghost Elephants”. W programie także „Cover-up” Laury Poitras i Marka Obenhausa (o Seymourze Hershu), hołd dla Marianne Faithfull – „Broken English” (Jane Pollard, Iain Forsyth) oraz debiut dokumentalny Sofii Coppoli „Marc by Sofia” o Marcu Jacobsie.
Polska perspektywa
Na Lido skromniej: nowe filmy Jana Komasy, Agnieszki Holland i Kasi Adamik jadą do Toronto. W konkursie Orizzonti znalazł się jednak koprodukowany przez Polskę „Ojciec” Terezy Nvotovej (zdjęcia: Adam Suzin, montaż: Nikodem Chabior, prod. PL: Marta Gmosińska, Mariusz Włodarski / Lava Films).
Jury i finał
O Złotego Lwa (21 tytułów w konkursie) zadecyduje skład pod przewodnictwem Alexandra Payne’a. W jury: Stéphane Brizé, Maura Delpero, Cristian Mungiu, Mohammad Rasoulof, Fernanda Torres, Zhao Tao. Laureatów poznamy w sobotę, 6 września.
Ikony uhonorowane
Drugiego Złotego Lwa za całokształt odbierze Kim Novak. Uroczystości towarzyszyć będzie pokaz dokumentu „Kim Novak’s Vertigo” Alexandre’a Philippe’a.
Wenecja łączy glamour z bezkompromisowym komentarzem do rzeczywistości. Silne autorki, powracający mistrzowie, ostre jak brzytwa dokumenty i wielkie nazwiska w obsadach – sezon filmowy startuje z rozmachem.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze