W dzielnicy Włochy w Warszawie stołeczni policjanci zatrzymali 45-letniego obywatela Litwy podejrzanego o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przemyt ludzi. W jego aucie znaleziono trzech nielegalnych migrantów z Etiopii i Erytrei. Grozi mu do 10 lat więzienia.
W poniedziałek 21 lipca policjanci z warszawskiego wydziału wywiadowczego otrzymali informację, że w dzielnicy Włochy zaparkowany jest samochód, w którym mogą znajdować się osoby uprowadzone – cudzoziemcy pochodzenia etiopskiego.
Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce. W zaparkowanym Oplu Astrze, na tylnym siedzeniu, znaleźli trzech mężczyzn bez dokumentów. Jeden z nich, łamaną angielszczyzną, poinformował policjantów, że wraz z pozostałymi nielegalnie przekroczyli granicę. Za przerzut zapłacili po 2000 dolarów, a całość była organizowana przez komunikator internetowy.
Chwilę później do pojazdu podszedł 45-letni obywatel Litwy, który – jak ustalono – odpłatnie przewiózł migrantów z Białegostoku do Warszawy. Został natychmiast zatrzymany.
Dalsze czynności przejęli funkcjonariusze Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji. W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie obywatelowi Litwy przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, organizowania nielegalnego przekraczania granicy oraz usiłowania wymuszenia rozbójniczego, z którego czerpał korzyści majątkowe.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Trzej cudzoziemcy – dwaj Etiopczycy i obywatel Erytrei – zostali przesłuchani jako świadkowie, a następnie przekazani Straży Granicznej z wnioskiem o zobowiązanie ich do powrotu do krajów pochodzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze