Policjanci z grupy „Skorpion” zatrzymali 28-latka, który w kwietniu ukradł hondę na Pradze Północ. Złodziej po kolizji porzucił auto, a w chwili zatrzymania miał przy sobie narkotyki. Jako recydywiście grozi mu aż 7,5 roku więzienia.
Na początku kwietnia z ulicy Stalowej w Warszawie zniknęła honda. Krótko potem odnaleziono ją porzuconą i uszkodzoną – wcześniej kierowca uderzył w słupki drogowe w rejonie ulicy 11 Listopada. Sprawą zajęli się kryminalni z północnopraskiej grupy „Skorpion”, specjalizujący się w zwalczaniu kradzieży samochodów.
Śledczy szczegółowo analizowali informacje uzyskane od właściciela auta i w toku pracy operacyjnej ustalili tożsamość podejrzanego. 28-letni mężczyzna, dobrze znany policji z wcześniejszych przestępstw przeciwko mieniu, był poszukiwany przez sąd. Funkcjonariusze namierzyli go w Markach, gdzie podjął pracę zarobkową.
Podczas zatrzymania przy recydywiście znaleziono narkotyki. W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał się zarówno do kradzieży hondy, jak i posiadania marihuany. Jako osoba działająca w warunkach recydywy musi liczyć się z zaostrzonym wymiarem kary. Za kratkami może spędzić nawet 7,5 roku.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze