Reklama

ZNP grozi ogólnopolskim protestem. Chodzi o wypłaty dla nauczycieli

Choć Sejm uchwalił nowelizację Karty Nauczyciela, Związek Nauczycielstwa Polskiego nie zamierza składać broni. Jeśli rząd do 25 sierpnia nie spełni postulatów dotyczących podwyżek i powiązania nauczycielskich pensji ze średnią krajową, 1 września Warszawę ma zalać fala protestujących pedagogów. — Edukacja to inwestycja, a nie koszt — przypomina Urszula Woźniak z ZNP.

— Płace nauczycieli wciąż pozostają niewiele wyższe od minimalnego wynagrodzenia, a często niższe niż zarobki w innych zawodach o podobnych kwalifikacjach — podkreśla Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNP.

Obietnice bez realizacji
Od 24 czerwca ZNP alarmuje o narastających problemach w systemie edukacji. Kluczowym postulatem jest inicjatywa "Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli", która zakłada automatyczne powiązanie wynagrodzeń pedagogów z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. — Premier zapowiadał prace nad tym projektem już w listopadzie 2023 r., minęło 20 miesięcy i nic się nie wydarzyło — przypomina Woźniak.

Reklama

Związkowcy ostrzegają, że brak reakcji do 25 sierpnia oznacza początek akcji protestacyjnej, której kulminacją będzie ogólnopolska manifestacja pracowników oświaty.

Podwyżki, które nie wystarczą
Choć w 2024 roku nauczyciele otrzymali podwyżki rzędu 30–33 proc., to – jak zaznacza Woźniak – wzrosty te były jedynie pozorne. — Nikt nie wspomina, że zaczynaliśmy z bardzo niskiego poziomu. Nauczyciel początkujący zarabiał 3690 zł, a mianowany 3890 zł, podczas gdy minimalne wynagrodzenie wynosiło 4242 zł. Po raz pierwszy nauczyciele otrzymywali dodatki wyrównawcze do pensji minimalnej — mówi.

Reklama

Nowelizacja Karty Nauczyciela – za mało i za późno?
25 lipca Sejm uchwalił nowelizację Karty Nauczyciela, która ma wejść w życie 1 września. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej zakłada m.in.:
— skrócenie okresu zatrudnienia nauczyciela początkującego do jednego roku,
— doprecyzowanie obowiązków mentora,
— likwidację tzw. "godzin czarnkowych" (dodatkowych, nieodpłatnych godzin pracy),
— ujednolicenie pensum nauczycieli przedmiotów zawodowych do 18 godzin,
— zmiany w wynagradzaniu godzin ponadwymiarowych,
—ograniczenie nieuzasadnionych zastępstw doraźnych.

— Prace nad nowelizacją rzeczywiście przyspieszyły, ale to jedynie część naszych postulatów. Nadal domagamy się 10-procentowych podwyżek od 1 września 2025 r. oraz niezwłocznego procedowania Inicjatywy Obywatelskiej — podkreśla Woźniak.

Reklama

Nauczyciele odchodzą z zawodu
ZNP ostrzega, że bez zdecydowanych działań w sprawie płac, coraz więcej nauczycieli odejdzie z zawodu. 

— Już teraz zdarza się, że pracownik obsługi, pełniący funkcję pomocy nauczyciela i mający tylko podstawowe wykształcenie, zarabia więcej niż pedagog — alarmuje Woźniak.

Jej zdaniem niezbędna jest również reforma systemu kształcenia nauczycieli. 

— Musimy skończyć z myśleniem, że nauczyciele "jakoś sobie poradzą". Bo tym razem może być inaczej — apeluje.

Źródło: Onet Aktualizacja: 02/08/2025 09:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości