Policja przeprowadziła przeszukania w kilku miejscach w kraju w sprawie zdarzeń na Dworcu Centralnym w Warszawie. Chodzi o nagrania, na których widać mężczyzn w strojach przypominających mundury, oznaczonych napisami „BPG” i „Bronimy Polskiej Granicy”. Prokuratura bada podejrzenie podszywania się pod funkcjonariuszy publicznych oraz legitymowania innych osób.
Funkcjonariusze, działając na polecenie prokuratury, przeprowadzili przeszukania w kilku lokalizacjach na terenie kraju. Jak przekazała Komenda Stołeczna Policji, czynności były realizowane w ramach postępowania prowadzonego w związku z wysokim prawdopodobieństwem zaistnienia czynu karalnego.
Podczas działań zabezpieczono materiał dowodowy, w tym sprzęt teleinformatyczny. Urządzenia mają zostać poddane szczegółowej analizie przez biegłego z zakresu informatyki śledczej.
„Czynności są w toku” – poinformowała stołeczna policja.
Według medialnych ustaleń przeszukania mają związek z działaniami osób związanych z grupą „Bronimy Polskiej Granicy”. Sprawa stała się głośna po publikacji nagrań z okolic Dworca Centralnego w Warszawie.
Na filmach widać mężczyzn ubranych w stroje przypominające mundury. Mieli oni wysiąść z furgonetki oznaczonej napisami „BPG” i „Bronimy Polskiej Granicy”. Później, już wewnątrz dworca, widać ich stojących przy dwóch osobach o ciemniejszej karnacji.
Po upublicznieniu nagrań sprawą zajęły się policja i prokuratura. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przypominała, że podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem.
Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła postępowanie w sprawie podejrzenia podszywania się pod funkcjonariuszy publicznych oraz legitymowania innych osób na Dworcu Centralnym.
Śledczy dysponują nagraniami z monitoringu. Analizowane są również strony internetowe i materiały, na których zamieszczano nagrania oraz zdjęcia dotyczące tego zdarzenia. Kluczowe znaczenie mają mieć jednak zapisy z monitoringu wizyjnego z Dworca Centralnego.
Postępowanie ma ustalić, kto brał udział w zdarzeniu, jaki był zakres działań tych osób i czy doszło do naruszenia prawa.
Komenda Stołeczna Policji podkreśla, że działania służb są prowadzone także z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce stopni alarmowych oraz konieczności zapewnienia bezpieczeństwa w miejscach szczególnie ważnych dla funkcjonowania państwa i obywateli.
W komunikacie wskazano między innymi na rejony obiektów infrastruktury krytycznej, w tym dworców kolejowych. Dworzec Centralny w Warszawie jest jednym z najważniejszych punktów transportowych w kraju, przez który codziennie przechodzą tysiące pasażerów.
Policja przypomniała również, że rozpowszechnianie niezweryfikowanych lub nieprawdziwych informacji dotyczących bezpieczeństwa publicznego może prowadzić do dezinformacji, utrudniać działania służb i wywoływać nieuzasadnione poczucie zagrożenia.
Do sprawy odniósł się wcześniej premier Donald Tusk. Szef rządu ocenił, że działania osób związanych z „BPG” to „ekscesy”, a nie powszechne zjawisko.
„To bardziej chuliganeria polityczna niż coś poważnego” – mówił premier.
Tusk zapowiedział, że podobne działania będą traktowane z całą surowością prawa. Służby mają sprawdzać, czy osoby występujące w strojach przypominających mundury nie wprowadzały podróżnych w błąd i czy nie przekraczały uprawnień, których nie posiadały.
Śledczy koncentrują się na tym, czy osoby widoczne na nagraniach mogły sprawiać wrażenie funkcjonariuszy publicznych i czy podejmowały wobec innych osób czynności, do których nie były uprawnione.
W praktyce chodzi o ustalenie, czy doszło do bezprawnego legitymowania pasażerów oraz podszywania się pod służby. Takie zachowania mogą wywoływać niepokój wśród podróżnych i zakłócać pracę prawdziwych funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Policja i prokuratura nie informują na razie o końcowych ustaleniach. Zabezpieczony sprzęt oraz materiały z monitoringu mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń i wskazaniu odpowiedzialności osób biorących udział w akcji na Dworcu Centralnym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze