Reklama

Kacprzyk pracował także na Bródnie. Szpital sprawdza 732 godziny

Mazowiecki Szpital Bródnowski powołał zespół kontrolny, który ma zweryfikować liczbę godzin przepracowanych przez Dawida Kacprzyka. Lekarz, znany z afery wokół Szpitala Południowego, współpracował z placówką od 5 lutego do 10 czerwca 2026 roku. W tym czasie miał zrealizować 732 godziny świadczeń.

Kolejny szpital w sprawie Kacprzyka

Mazowiecki Szpital Bródnowski to kolejna placówka, w której pracował Dawid Kacprzyk. Z informacji przekazanych przez szpital wynika, że współpraca trwała od 5 lutego do 10 czerwca 2026 roku i była realizowana na podstawie umowy cywilnoprawnej w ramach prowadzonej przez lekarza działalności gospodarczej.

W tym okresie Kacprzyk miał wykonywać obowiązki lekarza, a także czynności w zastępstwie zakładowego koordynatora świadczeń zdrowotnych, gdy koordynator był nieobecny.

Łączny czas realizacji świadczeń wyniósł 732 godziny. To średnio blisko sześć godzin dziennie, licząc także weekendy i święta.

Reklama

Szpital powołał zespół kontrolny

Zarząd Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego powołał zespół kontrolny, który ma szczegółowo sprawdzić liczbę godzin przepracowanych przez lekarza.

„Zarząd szpitala powołał zespół kontrolny, którego zadaniem jest przeprowadzenie szczegółowej i kompleksowej weryfikacji liczby godzin przepracowanych przez wskazanego lekarza, w celu pełnego i rzetelnego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji” – przekazała przedstawicielka placówki.

Szpital poinformował również, że Kacprzyk zawiesił wykonywanie dyżurów 11 czerwca poprzez rezygnację z ujęcia w aktualnym grafiku. Decyzja miała charakter indywidualny i została zaakceptowana przez zarząd.

Reklama

Placówka nie podała kwot, które lekarz zarobił w czasie współpracy.

Faktury korygujące i oczekiwanie na ustalenia

Z informacji przekazanych przez szpital wynika, że lekarz wystawił faktury korygujące. Dokumenty pozostają nierozliczone do czasu zakończenia prac zespołu kontrolnego i ostatecznego ustalenia stanu faktycznego.

To oznacza, że placówka nie przesądza obecnie, czy doszło do nieprawidłowości. Kontrola ma ustalić, czy liczba godzin wpisanych w dokumentach odpowiada rzeczywiście wykonanym świadczeniom.

Kontrola poselska i pytania o wynagrodzenie

Sprawą zatrudnienia Kacprzyka w Szpitalu Bródnowskim zajęli się również parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. Posłanka Józefa Szczurek-Żelazko przekazała po kontroli poselskiej, że z udostępnionych grafików wynika, iż tylko w marcu lekarz miał przepracować ponad 290 godzin.

Reklama

Według posłanki miało to dawać kwotę ponad 104 tys. zł na podstawie zawartej umowy.

Szczurek-Żelazko wskazywała także, że średnia stawka lekarza zatrudnionego w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Bródnowskiego wynosiła 300 zł za godzinę, a Kacprzyk miał otrzymywać 350 zł za godzinę, a w określonych sytuacjach co najmniej 400 zł.

Posłanka mówiła również o dodatkowym wynagrodzeniu w wysokości 25 tys. zł miesięcznie za funkcję zastępcy koordynatora SOR. Według niej regulamin organizacyjny placówki nie przewidywał takiego stanowiska. To jeden z wątków, które wymagają dalszego wyjaśnienia.

Reklama

Tło afery w Szpitalu Południowym

Sprawa Dawida Kacprzyka stała się głośna po ujawnieniu jego oświadczenia majątkowego jako radnego dzielnicy Ursus. Wynikało z niego, że w 2025 roku lekarz miał zarobić ponad 1,6 mln zł.

Kontrowersje wzbudziły także dane dotyczące jego pracy w Szpitalu Południowym. Z informacji placówki wynikało, że w ubiegłym roku miał przepracować 3976 godzin, czyli średnio 331 godzin miesięcznie i niemal 11 godzin dziennie, licząc niedziele i święta.

Media ujawniały, że część dyżurów miała pokrywać się z aktywnością polityczną i medialną lekarza, między innymi z udziałem w sesjach rady dzielnicy oraz występami w programach telewizyjnych i radiowych.

Reklama

Dymisje i zwrot pieniędzy

Audyt w Szpitalu Południowym potwierdził nieprawidłowości przy obsadzie lekarza w grafikach. Po kontroli, na wniosek prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, rada nadzorcza odwołała zarząd placówki, w tym prezeskę Annę Łukasik oraz dyrektorkę do spraw medycznych Agatę Kusz-Rynkun.

Dawid Kacprzyk został zwolniony przez Szpital Południowy. Zrezygnował także z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej i złożył mandat radnego dzielnicy Ursus. Wnioskował również o zawieszenie go w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

Reklama

Stołeczny ratusz informował, że lekarz skorygował 33 faktury i zwrócił na konto Szpitala Południowego pół miliona złotych.

Sprawdzanie godzin i umów

Kontrola w Szpitalu Bródnowskim ma odpowiedzieć na pytanie, czy współpraca z Kacprzykiem była rozliczana prawidłowo. Chodzi przede wszystkim o liczbę wykazanych godzin, zakres obowiązków oraz sposób naliczania wynagrodzenia.

Równolegle podobne działania kontrolne prowadzone są w związku ze Szpitalem Południowym. Tam sprawa objęła nie tylko rozliczenia finansowe, ale również organizację pracy SOR-u, obsadę dyżurów i zarzuty dotyczące uprzywilejowanego traktowania wybranych pacjentów.

Reklama

Sprawa Kacprzyka pozostaje jednym z najgłośniejszych w ostatnich dniach wątków dotyczących funkcjonowania warszawskich szpitali. Kolejne ustalenia mają zależeć od wyników kontroli prowadzonych w placówkach, z którymi lekarz był związany zawodowo.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości