Była życzliwą, skromną kobietą. Pracowała jako portierka na Uniwersytecie Warszawskim, troszczyła się o rodzinę, dbała o dzieci, planowała przyszłość. 22-letni student, który wszedł na teren uczelni, zabił ją nożem. Pani Małgorzata była przypadkową ofiarą – i zostawiła pogrążoną w bólu rodzinę. Dziś trwa zbiórka pieniędzy dla jej bliskich – na wsparcie, które ma im pomóc przetrwać rzeczywistość bez niej.
Była matką, żoną, sąsiadką. Teraz jej nie ma