Reklama

Wydaje się, że grzeje. Tak naprawdę zabija

Wiele osób wierzy, że wypicie alkoholu w niskiej temperaturze pomaga się rozgrzać. Niestety jest to jedynie złudne wrażenie, które może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Alkohol powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych znajdujących się tuż pod skórą. W efekcie więcej krwi przepływa przez powierzchnię ciała, co daje chwilowe uczucie ciepła. W rzeczywistości jednak organizm zaczyna szybciej tracić energię cieplną, co może prowadzić do niebezpiecznego wychłodzenia. Już około 50 gramów alkoholu może obniżyć temperaturę ciała nawet o pół stopnia Celsjusza.

Jak wyjaśnia lek. med. Anna Posmykiewicz, po niewielkiej ilości alkoholu ludzie często zaczynają się więcej ruszać, a to właśnie zwiększona aktywność fizyczna daje wrażenie rozgrzania. Przy większych dawkach problem jest znacznie poważniejszy – zimno przestaje być odczuwalne, mimo że organizm nadal intensywnie traci ciepło.

Reklama

Alkohol zaburza również ocenę sytuacji. Złudne uczucie ciepła sprawia, że zdejmujemy czapkę, szalik czy rękawiczki, które w normalnych warunkach chroniłyby nas przed utratą ciepła. Dodatkowo alkohol osłabia naturalny mechanizm obronny organizmu, jakim jest drżenie mięśni, pomagające wytwarzać ciepło.

Szczególnie tragiczne skutki spożywanie alkoholu na mrozie ma wśród osób bezdomnych. Wypijając większe ilości alkoholu, by się ogrzać, często zasypiają na zewnątrz i narażają się na śmiertelne wychłodzenie organizmu.

Reklama

Pamiętaj – alkohol na mrozie nie ogrzewa, lecz zwiększa ryzyko hipotermii.

 

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2026 15:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości