We wtorek mieszkańcy Warszawy byli przygotowani na dźwięk syren alarmowych. Wszystko za sprawą ogólnopolskich ćwiczeń „ALARM-26”, podczas których testowano systemy ostrzegania ludności. Problem w tym, że alarmy odezwały się również wiele godzin później – już po oficjalnym komunikacie o zakończeniu działań. Teraz sprawę wyjaśnia Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Ogólnopolskie ćwiczenia rozpoczęły się we wtorek 21 lipca i zgodnie z pierwotnym harmonogramem miały potrwać od godz. 7:00 do 19:00. W Warszawie, podobnie jak w innych częściach kraju, uruchamiano syreny alarmowe. Mieszkańcy zostali wcześniej poinformowani, że ich dźwięk ma związek z testami i nie oznacza rzeczywistego zagrożenia.
Jeszcze wczesnym popołudniem pojawiła się jednak informacja, że działania dobiegły końca. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przekazało taki komunikat w mediach społecznościowych około godz. 13:30, a następnie mieszkańcy otrzymali również alert RCB.
Wydawało się więc, że na tym testowanie systemu się zakończyło. Tym większe było zaskoczenie, gdy kilka godzin później w części stolicy ponownie rozległo się charakterystyczne wycie syren.
Według relacji mieszkańców syreny można było usłyszeć około godz. 20:00, a następnie ponownie około godz. 22:00. Sygnał docierał między innymi z Pragi-Północ i okolic Dworca Wileńskiego.
Dla części warszawiaków sytuacja była dezorientująca. Wcześniej otrzymali przecież oficjalną informację o zakończeniu ćwiczeń, dlatego kolejny alarm mógł zostać odebrany jako ostrzeżenie przed rzeczywistym zagrożeniem.
Co istotne, wieczorne uruchomienie syren nie było elementem zaplanowanych ćwiczeń. Potwierdził to rzecznik Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Piotr Błaszczyk. Do RCB również zaczęły docierać sygnały dotyczące nietypowej sytuacji w Warszawie.
Okoliczności wieczornego uruchomienia systemu są obecnie weryfikowane. Jedną z branych pod uwagę możliwości jest awaria lub innego rodzaju problem techniczny, jednak na razie nie przesądzono, co dokładnie doprowadziło do włączenia syren.
Sprawa pozostaje więc niewyjaśniona. Pewne jest natomiast, że alarmy słyszane wieczorem w części Warszawy nie miały związku z oficjalnymi ćwiczeniami „ALARM-26”.
Dla mieszkańców różnica była jednak trudna do rozpoznania. Najpierw usłyszeli, że testy zostały zakończone, a kilka godzin później nad częścią miasta ponownie rozległo się wycie syren. Teraz pozostaje czekać na ustalenia RCB i odpowiedź na najważniejsze pytanie: dlaczego system alarmowy uruchomił się już po zakończeniu ćwiczeń?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze