Reklama

Warszawa pod presją dzików. Eksperci wkraczają do akcji

Warszawa od lat mierzy się z obecnością dzików w przestrzeni miejskiej, ale dziś problem osiąga skalę, której nie sposób ignorować. W odpowiedzi na rosnące napięcia i coraz częstsze spotkania mieszkańców z dziką zwierzyną, prezydent Rafał Trzaskowski zdecydował o powołaniu specjalnego zespołu ekspertów. Jego zadaniem ma być nie tylko analiza sytuacji, lecz przede wszystkim wypracowanie rozwiązań, które pogodzą bezpieczeństwo ludzi z ochroną zwierząt.

Eksperci, naukowcy i głos mieszkańców

Nowy zespół ma mieć charakter interdyscyplinarny. Jak zapowiadają przedstawiciele ratusza, przy jednym stole zasiądą urzędnicy, naukowcy oraz – co istotne – reprezentanci strony społecznej. To właśnie ten ostatni element ma nadać pracom bardziej wyważony charakter.

Jak podkreśla Magdalena Młochowska, koordynatorka ds. Zielonej Warszawy, chodzi o stworzenie przestrzeni do dialogu, w której wiedza ekspercka spotka się z doświadczeniem mieszkańców. W praktyce oznacza to odejście od doraźnych działań na rzecz długofalowej strategii zarządzania populacją dzików w mieście.

Reklama

Miasto dzików – skala zjawiska zaskakuje

Dane, którymi dysponuje miasto, nie pozostawiają złudzeń. Warszawska populacja dzików przekracza już 3 tysiące osobników. To liczba znacząco wyższa niż rekomendacje służb weterynaryjnych, które wskazują na poziom od 0,5 do 1 dzika na kilometr kwadratowy.

Tymczasem w Warszawie – z wyłączeniem części centralnych dzielnic – zagęszczenie wynosi średnio około 8 dzików na kilometr kwadratowy. W lasach miejskich skala jest jeszcze bardziej uderzająca: nawet 44 osobniki na kilometr.

Eksperci coraz częściej mówią już nie o „dzikach w mieście”, lecz o „dziku miejskim” – zwierzęciu, które przystosowało się do życia w zurbanizowanym środowisku. Dla wielu z nich Warszawa przestała być jedynie miejscem migracji. Stała się naturalnym habitatem.

Reklama

Między epidemią a emocjami społecznymi

Sytuację dodatkowo komplikuje obecność Afrykański pomór świń (ASF). Warszawa znajduje się w strefie objętej ograniczeniami, co praktycznie wyklucza możliwość odławiania i relokacji zwierząt – rozwiązania stosowanego jeszcze przed 2017 rokiem.

Dziś podstawowym narzędziem regulacji populacji pozostaje odstrzał, który budzi ogromne emocje. Szczególnie głośno było o przypadkach uśmiercania loch z młodymi w obecności mieszkańców – m.in. na Bemowie czy Mokotowie. Po tych wydarzeniach miejskie służby przeprosiły, a władze zapewniły, że podobne sytuacje nie będą się powtarzać.

Reklama

Statystyki pokazują jednak, że działania są kontynuowane: od początku roku do marca odstrzelono 75 dzików, a w całym 2025 roku – 464. Najwięcej w dzielnicach Wawer i Białołęka.

Równolegle rośnie społeczny sprzeciw. Przed stołecznym ratuszem odbyła się demonstracja przeciwników odstrzału, którzy domagają się bardziej humanitarnych metod rozwiązania problemu.


Powołanie zespołu ekspertów to próba znalezienia wyjścia z sytuacji, w której ścierają się argumenty nauki, prawa i emocji społecznych. Warszawa stoi dziś przed trudnym zadaniem: jak zarządzać „dziką” naturą w sercu nowoczesnej metropolii, nie tracąc przy tym zaufania swoich mieszkańców.

Źródło: PAP Aktualizacja: 20/04/2026 08:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości