W mroźny styczniowy dzień temperatura w jego domu spadła tak nisko, że zagroziła życiu. Samotny 80-latek był wychłodzony, ale nie chciał jechać do szpitala. Policjanci zrobili więc coś, czego nie znajdzie się w żadnym regulaminie — rozpalili mu piec i przynieśli opał.
Interwencja miała miejsce w piątek, 9 stycznia, w miejscowości Brzeski. Policjanci z Posterunku Policji w Odrzywole zostali skierowani na miejsce po zgłoszeniu dotyczącym możliwego wychłodzenia organizmu u starszego, samotnie mieszkającego mężczyzny. Zgłoszenie wpłynęło po wizycie pracownic Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Klwowie, które jako pierwsze zauważyły, że warunki w domu seniora mogą zagrażać jego zdrowiu.
Na miejscu pojawił się także zespół pogotowia ratunkowego z Nowego Miasta nad Pilicą. Ratownicy potwierdzili wychłodzenie organizmu, jednak — jak ustalono — stan 80-latka nie wymagał hospitalizacji. Mężczyzna odmówił przewiezienia do szpitala.
Problemem była temperatura panująca w domu. W pomieszczeniach było tak zimno, że dłuższe przebywanie w nich mogło doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Policjanci nie ograniczyli się więc do formalności. Rozpalili ogień w piecu i przynieśli zapas węgla oraz drewna, by mężczyzna nie musiał wychodzić na mróz.
Funkcjonariusze upewnili się również, że senior ma jedzenie i nie zostanie bez pomocy. Pracownice GOPS zadeklarowały objęcie mężczyzny stałą opieką oraz regularne wizyty. O sprawie poinformowany został także dzielnicowy, który będzie monitorował sytuację 80-latka.
Policja po raz kolejny apeluje: zimą szczególnie uważajmy na osoby starsze i samotne. Czasem jeden telefon lub zwykłe zainteresowanie mogą uratować komuś życie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze