W Charkowie na wschodzie Ukrainy ponad tysiąc uczniów chodzi do szkoły w metrze. Dzieci uczą się w 17 klasach pod ziemią, na pięciu stacjach podziemnej kolei, ze względu na ryzyko rosyjskich ostrzałów - pisze ukraińska redakcja BBC.
Najwięcej klas otwarto na położonych na dużej głębokości stacjach Uniwersytet i Peremoha. Klasy mieszczą się w pomieszczeniach służbowych podziemnej kolei, nad tunelami, którymi jeżdżą pociągi. BBC podaje, że w pokojach zainstalowano wentylację i izolację dźwiękową.