Reklama

Upadek ciałopozytywności. Nikt nie spodziewał się takiego finału

Ciałopozytywność, która miała przynieść większą wrażliwość społeczną, okazała się przede wszystkim trendem bez trwałego zakorzenienia. Dziś coraz wyraźniej widać jej zmierzch — i choć wielu komentatorów wskazuje na „winę” środowisk prawicowych i konserwatywnych, warto powiedzieć wprost: to właśnie te środowiska, zwracając uwagę na zdrowie publiczne, konsekwencje otyłości i potrzebę odpowiedzialności indywidualnej, próbowały przywrócić dyskusję o ciele na realistyczne tory.

Ciałopozytywność w swojej pierwotnej formie — z lat 60. — dotyczyła równego traktowania osób odstających od kanonu. Była ruchem antydyskryminacyjnym, a nie ideologiczną deklaracją, że każdy stan zdrowia jest tak samo dobry. Dopiero współczesna popkulturowa wersja zmieniła ją w nakaz „kochania siebie w każdym rozmiarze”, często bez uwzględnienia biologii i medycyny.

Tymczasem otyłość — niezależnie od narracji — niemal zawsze wiąże się z problemami zdrowotnymi: hormonalnymi, metabolicznymi czy kardiologicznymi. Argument, że „ktoś rodzinnie tak ma”, również bywa mylący — bo równie dobrze oznacza dziedziczenie skłonności do chorób, a nie naturalną „różnorodność”. Coraz częściej mówi się o tym otwarcie właśnie dzięki osobom, które nie chcą usprawiedliwiać zagrożeń dla zdrowia modą czy hasłami z mediów społecznościowych.

Reklama

Świat mody przez chwilę próbował wykorzystać popularność ciałopozytywności, lecz szybko okazało się, że był to zabieg czysto marketingowy. Jak zauważa blogerka modowa Harel, marki deklarowały „miłość do wszystkich kobiet”, ale ich rozmiarówka w praktyce prawie nie istniała poza standardem. „Plus size” zaczynało się od rozmiaru 42 — jednego z najpopularniejszych. Gdy trendy się zmieniły i pojawił się boom na farmakologiczne odchudzanie, cały entuzjazm zniknął.

To, co często przedstawia się jako „wrogość prawicy wobec ciałopozytywności”, można odczytać inaczej: jako powrót do zdroworozsądkowego myślenia o kondycji społeczeństwa. Zdrowy naród to wartość, o którą troszczą się wszystkie odpowiedzialne środowiska polityczne. I trudno dyskutować z faktem, że rosnąca otyłość populacji — również dzieci i młodzieży — jest realnym problemem cywilizacyjnym, nie kwestią gustu.

Reklama

Dlatego trudno dziwić się, że prawica wielokrotnie podkreślała znaczenie samodyscypliny, odpowiedzialności za własne zdrowie i troski o kondycję fizyczną. Te wartości, zamiast opresji, można traktować jako zachętę do życiowej zaradności — czegoś, co przez dziesięciolecia stanowiło fundament zachodniej kultury.

Nie oznacza to, że krytyka ciałopozytywności jest równoznaczna z piętnowaniem ludzi. Chodzi o przeciwstawienie się narracji, która udaje, że każdy stan ciała jest równie zdrowy. Popularność leków GLP-1, takich jak Ozempic, dodatkowo pokazała, jak nietrwałe są popkulturowe mody: wystarczyła jedna farmakologiczna rewolucja, by influencerzy, celebrytki i część tych, którzy deklarowali pełną samoakceptację, błyskawicznie powróciła do ideału szczupłości.

Reklama

Wbrew temu, co twierdzą niektórzy eksperci, nie musi to być „konserwatywny odwrót”, lecz zwykła konsekwencja: kiedy znika medialna euforia, pozostaje to, co zawsze — troska o zdrowie, sprawność i długowieczność.

Równocześnie widać rozczarowanie społeczne wobec skrajnej ciałopozytywności, która nie potrafiła znaleźć równowagi między akceptacją a odpowiedzialnością. Dlatego coraz większą popularność zdobywają bardziej wyważone podejścia, takie jak neutralność ciała czy intuicyjne jedzenie, które nie zakładają ani ślepego kultu szczupłości, ani bezrefleksyjnej afirmacji każdego stanu zdrowia.

Reklama

W praktyce oznacza to powrót do podstaw: realnej troski o siebie, a nie podążania za trendami politycznymi, marketingowymi czy celebryckimi.

 

 

 

Źródło: kobieta.onet.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości