Do dramatycznych wydarzeń doszło w jednym z wynajmowanych apartamentów na warszawskiej Woli. Mężczyzna, który umówił się na spotkanie z 17-letnią dziewczyną, padł ofiarą brutalnego napadu. Sprawcy wtargnęli do mieszkania, dotkliwie go pobili i okradli. Dzięki szybkiej reakcji policji cała grupa została zatrzymana.
Z ustaleń śledczych wynika, że pokrzywdzony przybył na umówione spotkanie do wynajętego apartamentu. Po otwarciu drzwi do mieszkania, oprócz kobiety, do środka wtargnęło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Kolejny sprawca czekał na zewnątrz, pełniąc rolę „czujki”.
Napastnicy od początku działali agresywnie. Jeden z nich był uzbrojony w nóż oraz gryf od hantli, drugi posiadał pałkę teleskopową. Sprawcy zażądali pieniędzy, a następnie zaczęli zadawać ciosy w okolice głowy i ciała ofiary. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń.
Po dokonaniu rozboju napastnicy zabrali pieniądze oraz rzeczy osobiste i uciekli z miejsca zdarzenia.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Do sprawy włączyli się funkcjonariusze zajmujący się przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. Przeprowadzono oględziny, zabezpieczono ślady oraz rozpoczęto intensywne działania operacyjne.
Policjanci szczegółowo przeanalizowali przebieg zdarzenia oraz możliwe drogi ucieczki sprawców. Dzięki temu szybko wytypowano miejsce ich pobytu.
Do zatrzymań doszło na terenie warszawskiego Wawra. W ręce policji wpadły cztery osoby:
Wszyscy zostali zatrzymani i trafili do policyjnych cel.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanym zarzutów rozboju z użyciem niebezpiecznych narzędzi oraz spowodowania obrażeń ciała powyżej 7 dni, działając wspólnie i w porozumieniu.
Dodatkowo dwie osoby usłyszały zarzuty posiadania narkotyków. 23-letni mężczyzna będzie odpowiadał w warunkach recydywy, co może znacząco wpłynąć na wysokość kary.
Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy wobec trzech dorosłych podejrzanych. Grozi im kara od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności.
Nieletni został umieszczony w schronisku dla nieletnich, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny.
Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola.
Sprawa pokazuje, jak niebezpieczne mogą być pozornie niewinne spotkania z nieznajomymi oraz jak często tego typu przestępstwa są wcześniej zaplanowane i realizowane przez zorganizowane grupy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze