Reklama

Uczelnie pod lupą. Czesne rosło bezprawnie

Decyzja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może odbić się szerokim echem w środowisku akademickim. Chodzi nie tylko o milionowe kary nałożone na dwie uczelnie, ale przede wszystkim o zasadę, która dla studentów ma fundamentalne znaczenie: przewidywalność kosztów edukacji. Według urzędu, Uniwersytet SWPS w Warszawie oraz Politechnika Lubelska pobierały od części studentów wyższe opłaty, niż wynikało to z umów podpisanych na początku studiów.

Łączna kara wynosi blisko 3 mln zł, a uczelnie – jeśli decyzje się uprawomocnią – będą musiały zwrócić studentom nadpłacone kwoty. Sprawa jednak wciąż pozostaje otwarta, bo przynajmniej jedna z nich zapowiada walkę w sądzie.


Spór o zasady: czy uczelnie mogły podnosić czesne?

Sedno konfliktu dotyczy interpretacji przepisów obowiązujących w latach 2018–2023. W tym czasie prawo jasno wskazywało, że uczelnia – po podpisaniu umowy ze studentem – nie może zmieniać wysokości czesnego w trakcie całego cyklu kształcenia.

UOKiK uznał, że w praktyce doszło do złamania tej zasady. W przypadku obu uczelni studenci kolejnych semestrów płacili więcej niż na początku studiów – mimo że przepisy nie dawały takiej możliwości. Urząd podkreśla, że umowa zawierana przed rozpoczęciem nauki powinna gwarantować stabilność kosztów aż do uzyskania dyplomu.

Reklama

To szczególnie istotne w realiach rynku edukacyjnego, gdzie cena jest jednym z kluczowych kryteriów wyboru kierunku i uczelni. Kandydaci podejmują decyzje w oparciu o konkretne liczby – a te, jak wskazuje urząd, nie powinny zmieniać się w trakcie gry.


Studenci płacili więcej niż powinni

Z ustaleń UOKiK wynika, że skala podwyżek była zauważalna. Na Politechnice Lubelskiej różnice sięgały kilkuset złotych za semestr. W jednym z przykładów czesne na kierunku zarządzanie wzrosło z 1750 zł do 2300 zł już po pierwszym roku nauki.

Jeszcze większe różnice odnotowano w przypadku Uniwersytetu SWPS. Tam – jak wskazuje urząd – podwyżki w kolejnych latach studiów mogły sięgać nawet kilku tysięcy złotych w porównaniu z pierwszym rokiem. Dotyczyło to m.in. popularnych kierunków, takich jak prawo czy psychologia.

Reklama

Według prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego, taka praktyka uderzała w zbiorowe interesy konsumentów. Część studentów – jak zaznaczono – do dziś może ponosić koszty wynikające z tych decyzji.


Uczelnie odpowiadają i zapowiadają odwołania

Uniwersytet SWPS nie zgadza się z decyzją urzędu i zapowiada jej zaskarżenie. Rzeczniczka uczelni podkreśla, że decyzja nie jest prawomocna, a sprawa będzie rozstrzygana przez sąd. Jednocześnie wskazuje na możliwe wątpliwości konstytucyjne dotyczące przepisów, na których opiera się stanowisko UOKiK.

Na razie uczelnia nie chce szerzej komentować sprawy, argumentując to trwającym postępowaniem. Zapewnia jednak, że sytuacja nie wpływa na bieżące funkcjonowanie instytucji.

Reklama

Jeśli decyzje urzędu się utrzymają, obie uczelnie będą zobowiązane do zwrotu nadpłat. Procedura ma być jasno określona: w ciągu trzech miesięcy od uprawomocnienia się decyzji studenci mają zostać poinformowani o należnych kwotach oraz sposobie ich wypłaty.


Choć sprawa dotyczy konkretnych uczelni, jej znaczenie jest znacznie szersze. To sygnał dla całego rynku edukacyjnego, że zasady ustalane na starcie studiów nie są jedynie formalnością – lecz zobowiązaniem, które musi być respektowane przez cały okres nauki.

Źródło: PAP, Zdj. Nathan Dumlao on Unsplash
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości