Znane są pierwsze ustalenia po sekcji zwłok 19-letniej Oliwii Dróżdż z Kozienic, której śmierć wywołała wiele pytań i emocji. Biegły wskazał bezpośrednią przyczynę zgonu, jednak nadal nie wiadomo, co doprowadziło do tragicznego stanu młodej kobiety. Odpowiedzi mają przynieść kolejne ekspertyzy oraz prowadzone równolegle śledztwo dotyczące podejrzenia błędu medycznego.
Prokuratura Rejonowa w Kozienicach poinformowała o wynikach sekcji zwłok 19-latki. Jak wynika z opinii biegłego, bezpośrednią przyczyną śmierci był rozlany obrzęk mózgu. To jednak nie kończy sprawy.
Specjalista nie był w stanie jednoznacznie określić, co doprowadziło do powstania obrzęku. Zarówno obraz sekcyjny, jak i przeprowadzone badania mikroskopowe nie pozwoliły na wskazanie konkretnej przyczyny. Właśnie dlatego śledczy zapowiadają powołanie kolejnych biegłych oraz sporządzenie uzupełniającej opinii z zakresu medycyny.
– Na podstawie przeprowadzonej sekcji biegły wskazał, że przyczyną zgonu pokrzywdzonej był rozlany obrzęk mózgu. Natomiast na podstawie obrazu sekcyjnego oraz badań mikroskopowych nie ustalił w jednoznaczny sposób przyczyny tego obrzęku. To będzie wyjaśniane w toku dalszych czynności. Myślę, że zostanie sporządzona uzupełniająca opinia biegłego z zakresu medycyny. Z pewnością będzie to również przedmiotem wyjaśnień w śledztwie dotyczącym tak zwanego błędu medycznego, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu – przekazała Magdalena Jakubowska z Prokuratury Rejonowej w Kozienicach.
Równolegle prowadzone jest postępowanie dotyczące działań podejmowanych przez służby medyczne po wypadku. To właśnie ten wątek od początku podnoszą rodzice 19-latki, którzy są przekonani, że ich córka mogła nie otrzymać właściwej pomocy.
Według ich relacji Oliwia po wypadku była nieprzytomna, ale oddychała. Rodzice twierdzą również, że podczas akcji ratunkowej doszło do nieprawidłowej intubacji, a właściwie wykonano ją dopiero po przewiezieniu dziewczyny do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.
To właśnie ustalenie, czy działania ratowników medycznych były zgodne z obowiązującymi procedurami i czy mogły mieć wpływ na śmierć 19-latki, będzie jednym z najważniejszych elementów prowadzonego śledztwa.
Do zdarzenia doszło w połowie maja w Kozienicach. Samochód, którym podróżowała Oliwia Dróżdż, z niewyjaśnionych przyczyn wypadł z drogi i tyłem uderzył w betonowy mur.
Rodzice dziewczyny relacjonują, że tuż po wypadku ich córka była nieprzytomna, ale oddychała. Kiedy na miejsce dotarły służby, jeden z policjantów miał przekazać rodzinie informację, że 19-latka odzyskała przytomność. Następnie została przetransportowana karetką do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.
Choć sekcja zwłok pozwoliła ustalić bezpośrednią przyczynę śmierci, kluczowe pytanie w tej sprawie pozostaje nadal bez odpowiedzi. Śledczy wciąż próbują ustalić, co doprowadziło do rozlanego obrzęku mózgu i czy na tragiczny finał mogły mieć wpływ okoliczności samego wypadku lub działania podejmowane podczas akcji ratunkowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze